Wczoraj rano przez godzinę prawie odśnieżałam wjazd, bo nie dałabym rady wyjechać przez te zaspy. A śnieg tak mokry i ciężki, że mój kręgosłup do wieczora dawał o sobie znać. Chyba pierwszy raz w życiu odśnieżałam w kwietniu...
Świetny po prostu świetny ! Masz wenę Bozenko wykorzystasz wszysko do napisania zabawnych wierszyków .U ciebie nie sposób sie nudzic Zawsze czyms nowym zaskoczysz . Buziaki przesyłam