No właśnie czekam i czekam. Pan dzwonił w sobotę, że w poniedziałek kopią i wysyłają, więc tak sobie policzyłam, że powinny być dzisiaj, a tu cisza. Został mi metr do przygotowania pod nie, bo wczoraj już tak ciemno było, że nic już nie było widać, a dzisiaj pogoda barowa...
Kiedy to czas zmieniamy, bo to dopiero wtedy człowiek już nic nie porobi?...
Aguś, góry musiały już być Po prostu tak je kochamy, że nie wyobrażamy sobie życia bez wędrówek
Co do pracy, to wcale Ci się nie dziwię Ja w niedzielę wieczorem jak zaczynałam swój tydzień pracy to dostawałam skrętu żołądka, który dopiero odpuszczał w kolejną niedzielę po zakończeniu pracy...Nie masz za co przepraszać!
Ja wczoraj miałam - moje ML właśnie zbierają się do kwitnienia, gracki wszystkie już w pióropuszach...Jak się zdoktoryzujesz, to nam przełożysz na nasze...
to mnie rozbawiłaś. tylko który ogód będą podziwiać. na jednym chyba się nie skończy a powaznie to byłoby bardzo miłe i oznaczaloby, że mam mądre wnuki ale ja dopiero 30 skończyłam