A ja z moim Walentym wybrałam się dziś do Centrum handlowego za granica zachodnią
Planów specjalnych nie było, ale popatrzeć, pomyśleć, kupić parę drobiazgów....
Były wśród nich też wiadomo ....
Zaraz się troszkę pochwalę
""Pani pachnie jak tuberozy.
To nastraja i to podnieca
A ja lubię tuman narkozy,
A najbardziej — gdy jest kobieca
Tak pisał Tuwim a potem śpiewał Grechuta.
Dzisiaj przy walentynkach taki zakup z M. Wieczór może być ciekawy
Anito! zobaczyłam u Ciebie tą żółtą bylinkę ,ja szukam jej nazwy.
Nie wiem jak się do mnie dostała, sama nie mogłam posadzić .Wiosną miałam wypielić ale była w kilku miejscach. Jeśli sama bym sadziła to zanotowałabym jej nazwę.
Jesli znasz to proszę daj mi znać. Pozdrawiam Walentynkowo!!!
Jutro od rana wpraszam się do ciebie bo ile ja muszę nadgonić.U mnie w domu naleweczka z aronii króluje już drugi rok ją robię.A malinowa zrobiła bumm.Grunt to dobry przepis i doświadczenie w temacie bo inaczej opłakane skutki
Jak miło, że do mnie zajrzałaś zapraszam do częstych odwiedzin zaraz wpadnę i do ciebie