Tam gdzie mgły i róże mieszkają...
21:11, 10 wrz 2011
Ja też co jakiś czas łatam bukszpany, zwłaszcza po zimie, albo po chorobie zwanej askochytoza
Jak brakuje wysoko, to szukasz odpowiednio wysokiego bukszpanu, podkopujesz stary krzak i wpychasz nowego bukszpana, doklejając i potem się docina i nie widać, że sztukowany.
Jak od dołu - to małe o odpowiednim kształcie. Powiem, że już się wyspecjalizowałam w łataniu. Nikt nie poznał, że kaczory miały w jednym miejscu nowy kawałek brzucha
Jak w końcu do Twojego zamglonego wzgórza dotrę, a dotrę, choćbym miała z sąsiadem jechać, bo ma tam pensjonat gdzieś blisko, to Ci pokażę, jak to się robi i zrobimy sesję szkoleniowo-zdjęciową
Jak brakuje wysoko, to szukasz odpowiednio wysokiego bukszpanu, podkopujesz stary krzak i wpychasz nowego bukszpana, doklejając i potem się docina i nie widać, że sztukowany.
Jak od dołu - to małe o odpowiednim kształcie. Powiem, że już się wyspecjalizowałam w łataniu. Nikt nie poznał, że kaczory miały w jednym miejscu nowy kawałek brzucha
Jak w końcu do Twojego zamglonego wzgórza dotrę, a dotrę, choćbym miała z sąsiadem jechać, bo ma tam pensjonat gdzieś blisko, to Ci pokażę, jak to się robi i zrobimy sesję szkoleniowo-zdjęciową
