Ja wiem ,ze dla Madzi ... Ale czy ja mogę też spróbować ???... Wprawdzie na nazwie to prawie sobie jęzora wykręciłam ale jak działa , to nawet wykręcony jęzory strzymię
Nooo, tak sobie u mnie całkiem fajnie rosną . Gosiu patyki masz u mnie w każdej ilości jaką tylko będziesz chciała. Może na wiosnę będę miała trochę sadzonek, bo przyginałam gałązki do ziemi to już są zarezerwowane dla Ciebie. Większość moich Anabelek jest moje własnej produkcji.
Znalazłam na szybko zdjęcie z wiosny. Liliowce są większe od Anabelek.
Bardzo mi miło, Haniu, że mogłam się nią z Wami podzielić
A u mnie na parapiecie w kuchni też jest "walka gigantów" - "zimowe skojarzenie" jeszcze w pełnym rozkwicie i nawet rośnie i rośnie i wypuszcza nowe czerwone listki a tuż obok budzi się wiosna (no może trochę "podpędzana" ale jednak)