Lek na całe zło czyli mój ogród
20:51, 26 sty 2013
Co do irysów, jesienią zamówiłam kilka na stronie, którą u mnie znalazłaś. Już chciałabym widzieć jak zakwitną. Rzeczywiście drogo u niej, ale są niezwykłe. Wybrałam te najtańsze m.in. cynamonowe jabłka.
Na wiosnę planuję zamówić jeszcze kilka.
Co do mojego ogrodu - to prawda o ogromie pracy, ale efektem jest "kolorowy jarmark", a nie zaplanowany ogród. Czeka mnie wiele pracy w tym roku. Okolica bardzo mi się podoba, mimo że mieszkam jakby w skansenie - po obu stronach domu zaniedbane, walące się chałupy, ale dla mnie mają swój urok.
Zdjęcia z dzisiejszego spaceru.
płaczące brzozy