Dziękuje Hanusiu poprawie się leżę chory w domu a Danusia takie widoki mi daję ale z drugiej strony mi poprawia humor i podnosi na duchu ale się trochę dołuje takie życie trzeba podnieść głowę do góry bo przecież nie mam złego ogrodu tylko trochę zmian i będzie pięknie
Ogród pełen gości; jak uroczo, jak ciepło na sercu, powiało optymizmem, dobrą energią od Was Kochane: Alinko, Aniu, Anetko, Milenko, Dajanko, Ulu dziękuję za Wasze odwiedziny,
z Wami aż chce się tu być
Aniu; do głowy by mi nie przyszło używać tego poidełka do orzechów, ha ha
A teraz zmienisz przeznaczenie ?
Alinko, Anetko, Milenko, Dajanko, Urszulko otaczamy Kraków dookoła. Ja także cieszę, się, że jest nas więcej i... że tak serdecznie przyjęłyście mnie do siebie
I tradycyjnie w niedzielę - zapachniało pysznym ciastem, a ja łasuch na słodkie
No no, Anetko zaimponowałaś mi
Cudowny klimat tworzycie dziewczyny, Niepołomice wszystkie Was chcą widzieć Już niedługo, już niebawem, bo tymczasem jest tak:
Hanuś dzięki za miłe powitanie-ja Ciebie znam conajmniej tak jak byś była moją koleżanką z klasy,wTwoim ogródku też byłam częstym gosciem-u mnie są podobne klimaty.
Teściowie moi już nie żyją(niestety)
Hanuś jak mogłaś przegapić mój wychodek! Ty wiesz ile razy w nagłych przypadkach ratował mi życie!
dedykacja specjalnie dla CIEBIE:
I te
O zgrozo i te też ....
No i które by według was pasowały do domu w roztoczańskich klimatach.....chciałabym je przed wejscie dać i obsadzić kulką z bykszpana i bluszczem tak jak z realizacji zimozielonego ogrodu Danusi....
A donice chciałabym tu po obu stronach wejścia..
??????
Bogusiu, na Forum "szmata" jest niemile widzianym elementem ogrodu, ale ja w niektórych miejscach ja mam, bo nie lubię się bawić w Kopciuszka i grzebać kamyków z ziemi Wokół juki mam kamyki....a pod kamykami szmatę......... ale chyba wyrzucę te kamyki bo już robią się brzydkie, a nie mam ochoty nawet ze szmaty ich wydłubywać...
Tak to wygląda...... robię edit.. nie ma zywopłotu z ligustra, bo go szlag trafił ...wiec wyrzuciłam...
A moje cebulki już prawie zasuszone, ale jeszcze 2 tygodnie temu wyglądały tak:
Miały być białe, ale nie dostałam, więc skusiłam się na czerwone, co by do doniczek pasowały, wyszło inaczej, ale cóż i tak cieszyły
A za chwilę już tak:
Później jeszcze bardziej pociemniały, ale czerwonego to nie przypominało, dopiero jak prawie uschnięte były, to M stwierdził, że co tak marudzę, przecież są czerwone...hehe
A wyglądały tak:
Kasiu, nie wiem to była pierwsza roslina jaką posadziłam w 1998 r. wtedy byłam zielona!
pewnie jakis pospolity myślę, bo szkółki dopiero powstawały i nie było wyboru
Od tego momentu nastała era bukszpanów, a dalszy ciąg w pierwszej części mojego wątku
To wszystko co stworzyliśmy zostało okupione ciężką pracą, której się nie boimy oboje z Witkiem
Danusiu twój ogród jest już od dawna inspiracją dla połowy Polski, a jak pokazujesz takie metamorfozy to podnosisz na duchu tych wszystkich, którzy jeszcze to mają przed sobą...
A ta kolekcja bukszpanów... czy może być bardziej godzien pożądania widok?
Na lodowcu w drodze na wschódKawały lodowca odrywają się niekiedy nawet cały ściany lodowe pękają,odrywająsię ipłyną do oceanu.Na ostatnim zdjęciu czarny pył wulkaniczny po wybuchu Hekli.