i jeszcze widok na wielki rododendron - wstyd powiedziec, ale chociaz bywam w tym miejscu regularnie, to nie pamiętam w jakim kolorze kwitnie. Wiosną mu się lepiej przypatrzę
Dziękuję bardzo za piękne życzenia wierszem i prozą i obrazkowe i tekstowe - oby połowa z nich się spełniła to już będzie to wspaniały rok. Czego i Wam wszystkim drodzy koleżanki i koledzy z ogrodowiska życzę Niech spotka Was wszystkich wszystko co najlepsze
Po świętowaniu i objadaniu się trzeba było trochę odetchnąć świeżym powietrzem, w związku z tym zabraliśmy biedne dziecko, wsadziliśmy na rower i pojechaliśmy dokarmić trochę daneile, hodowane w niedalekim lasku. Wyglądały tak:
U Ani asc dowiedziałam się, że wklejasz kartki z choinkowego kalendarza, więc przytuptałam w te pędy i nie zawiodłam się
Jolu trzymam cię za słowo codziennie będę wpadać, masz jak w banku
Danusiu mam prośbę o poradę w sprawie hortensji ogrodowych. Wiem, że Ty sama ich nie przechowujesz zimą, ale jesteś ekspertem Postanowiłam w tym roku przechować dwie hortensje ogrodowe i sadzonki bukszpanu w nieogrzewanym garażu. Jest dopiero styczeń a hortensje już się biorą do kwitnięcia Jak mam je powstrzymać? A może spróbować podpędzić, żeby zakwitły wiosną? Tylko pytanie czy nadal trzymać je w garażu, gdzie mają mało światła, ale nie powinny zmarznąć, czy może jednak przenieść do nieogrzewanej szklarni w której w razie mrozów raczej nie będą bezpieczne? A może już przenieść do domu do światła podlewać i nawozić?