Jotko, też mnie ta roża zachwyca swoim kwitnieniem. Wierzby już nie mam, wymarzła po ostatniej zimie.
A do krokusików...kroków jeszcze wiele, ale do czegoś trzeba dążyć. Pozdrawiam.
Nad nami błękit nieba.
Przed nami biel i błękit.
Kajtek zachwycony pomimo smyczy.
7.12.2012r. Śnieg jest, ale szaro i ponuro.
8.12.2012r. Dzisiaj zima wygląda ładnie. Czas wybrać się z Kajtkiem na spacer. On potrzebuje przestrzeni a ja ładnych widoków.
Aniu, u Celinki napisałaś: "byle do krokusików" i powinno to być hasło ogrodowiskowe na najbliższe 3-4 miesiące
Ja parę razy cieszyłam się z zimy nawet jako dorosła Ale było to na wyjazdach w góry gdzie zima jest piękna W mieście odgarnięty z ulic i chodników śnieg szybko robi się szary i zalega hałdami albo topnieje tworząc breję w której nawet najsolidniejsze buty przemakają
Taką zimę to lubię - spacery po biały śniegu, ciepły obiad w schronisku, grzane wino z przyjaciółmi ...
A jak u nas porządnie napada (a właśnie sypie znowu drobniutki) to wezmę przykład z wnuków i .... biegiem, biegiem, biegiem, razem z panem śniegiem
A u mnie za oknem jesiennie-zimowo
Leży śnieg, trzyma mróz, a chryzantemki przytulone do szyby kwitną
A w domu ... pyrka rosół na kuchence i znowu zawijać będę gołąbki Moje ptaszyny (rodzinne) już wiedzą co jutro u mamy na obiad
Odwzajemniam odwiedzinki i co widzę...... cudny balkon.....wrzosy są jedyne na taką pogodę,więc za rok wrzosów nie będę do ziemi sadziła tylko do skrzynek na parapet na zewnątrz