Szukałam jakiś fotek zrobionych przez innych z tobą i lelijami... ale się nie udało..za to znalazłam foto mojej lili św Józefa czy inne go świętego.... no to wrzucam do kolekcji Jedna się udało i urosła....
Dla Ciebie lelija co tam mocno pachnie.... foto Eli ...no śliczne
Aniu nigdy nie lubiłam lilii ... pewnie przez pokraczne skojarzenie ich ze smolinosami ... wiem i wstydzę siem każdym bolącym mięśniem ... a od tego lata i tego dnia kiedy w ogrodzie Ani z Adamo pod lilią siedziałam mam do nich sentyment ... i nie wiedziałam, że zapach można pamiętać ... można ... to trochę lata ... tak "mimo woli"
jakoś niefortunnie niezgrabnie siedzę to może tu lepiej
Ewuniu, to coś ceramicznego to jest właśnie lampion. Kupiłam go za niewielkie pieniądze na kiermaszu. Nawet doczekał się że raz zapaliłam w nim świecę . Może na święta znowu zapalę...
Znalazłam zdjęcie, na którym widać go w całości. Jest całkiem spory (ok. 0,5 m) wysokości.
Ożesz w mordę jeźa czy na kolanach trzeba prosić o inspiracje ? Donica zrobiona ?
to by był skandaliczny skandal a ogrodowiskowa brać by mnie pogoniła, że Jagna i taczki to byłby pikuś przy tym ...
zatem przywołana do pionu wklejam przy okazji i dla porządku w wyobraźni własnej ...
szyszki ... ich naturalność i arcy prosta wytworność od jakiegoś czasu mają mnie w garści ... trochę się zgapiłam i przyznam, że troszku robiłam na leśnych ścieżkach za dzika i norałam ... spokojnie nie nosem - choć mam warunki ... zapasy uzupełniłam nie współmiernie do nakładów pracy i feim ... już !!! szyszki zbiera się "nie zimą" a na pewno nie jak spadnie śnieg ...
druga oczywista oczywistość to perła w mezaliansie z jutą i sznurkiem ... od wieków intrygują ... mezalianse oczywista oczywistość
materiały som ... wena twórcza w zakresie wyobrażania jest ... w zakresie tworzenia "pomyślę o tym jutro" południowa fantazja ...
ponad to dzień upłynął mi na lepieniu pierogów i zakupie ... kupiłam kieckę ...
w sklepie na M była 50 % obniżka ... to po pracy miałysmy zobaczyć ... no ale czemu nie przymierzyć ...
każda sztuk 3 zatargała do przymierzalni ... ja vis a vis z sobą na pół metra nie daje rady .. zwyczajnie tego nie dźwigam ... i było tak:
ja: " jakie masz lustro ... bo moje pogrubia" ...
Ona (która schudła do 60 kg a ma 170 cm wzrostu prawie) ... to chodź tu ... to wyszczupla
i tu w kieckach na wpół założonych maszerujemy naprzemiennie
ja: 'Marysiu ..."
Ona: "co"
ja: "zepsuło się ... "
i tak 2 godziny
pani jak mierzę kieckę "może pomóc"
ja "tak ... 2 rozmiary większą albo nóż "
pani "mam tylko nóż"
potem żeby z twarzą wyjść kupiłyśmy po jednej ... no ...
a jutro ma się okazać czy mój szpital bendzie ))))))))) ... jakby co to mam w czym na rozmowę "kfalifikacyjną " iść
Ania jak to ja nie lubię żółtego? A czyja rabata przy kuchni jest żółta? Wiem rzadko pokazywana bo jeszcze nie gotowa ale żólte lilie "som"
O... to przepraszam..... nie dopatrzyłam..... nieuważnie śledzę wątki.... albo gapa ze mnie Ja lubię żółty bo widoczny i taki słoneczny
A ja by nie zrobić sobie bubu.. jak ty i pojechałam na ćwiczenia i zostałam się na 2 godzinki
Jutro będę zgon.......
Danusiu,kupiłem ją 3 lata temu...W stanie jak na roślinę agonalnym:/ Allegro i zakupy na przedwiośniu.W doniczce był mały kawałeczek kłącza,ale jak widać się pozbierał...
Ale równiusieńkie jak od centymetra wymierzone .Teraz to ja będę tylko o rogalach śnić.Takie ze mnie popie oczy Hanusiu Do niedzieli muszę się wstrzymać ale oprócz makowca zrobię też rogale. Można zamrozić po wystudzeniu i będą po świętach jak znalazł Twoje są wzorcowe i dostałam cała blachę pychotka .21szt oczko!!.Tulańce posyłam .Dziękuje Haniu
Aldono,
bardzo dziękuję za podtrzymanie tematu warzywnego. I zazdroszczę tej Szkocji jak nic. Chciałabym przez rok być takim gardenerem gdzieś tam. Tak jak i chciałabym pojechać na zbiór oliwek w grudniu do Toskanii. Ot co!
też bym chciała a potem tylko próbować tej świeżo wytłoczonej oliwy ze świeżym chlebkiem roztartym ząbkiem czosnku i lekko posolić można
Mówisz masz Aniu. Na razie na zdjęciu. Odwiedziłam prywatną fermę oliwną w Kalabrii. Na zdjęciu właścicielka częstująca chlebkiem z własną oliwą.