ło matko tyle tu zdolności . trudno mi w to uwierzy , ale nie wytrzymałam parcia i też coś zmajstrowałam . jestem dumna - to pierwszy świąteczny wianek . tylko beż śmichów koleżanki
Uwielbiam pomarańcz i to był jeden z pierwszych moich zakupów do domu, latem wystawiam sobie na taras lub chowam się siedząc na tej pufie w cieniu ogrodu zimowego a teraz muszę sobie poszukać takie kfiatki
Dzięki Robert, śliczny widoczek. Jest tyle pięknych miejsc na świecie, szkoda że nie możemy pojechać wszędzie, gdzie chcielibyśmy. Dobrze, że wykorzystujesz wyjazd nie tylko w celach zarobkowych, ale starasz się zobaczyć jak najwięcej. Czy Kolumbijczyk będzie świętował z Tobą? Choinek chyba tam nie brakuje...?
witam wieczorowa porą . jak tam przygotowania do świąt dziewczyny ? . u mnie finisz prawie - jeszcze wypieki w piątek i korekta sprzątania w sobotę . od niedzieli zaczynam labę po ubraniu choinki .
nie uwierzycie zrobiłam dwa wianki , nie do wiary , ale jak to ja ( nie byłabym Alinka ) zamiast zrobić na drzwi i na stół zrobiłam przez pomyłkę dwa na drzwi i teraz będzie na stole taki a la drzwiowy . no cóż rozumu się nie wybiera -jego się po prostu MAAA albo ni ma