No proszę, a ja u sprzedawcy kupiłam jako zimozielony i mrozoodporny, zostawiam go tam i liczę, że sobie poradzi, po zimie będziemy wiedzieć
nowy tydzień się zaczął, niech będzie udany, bez bólu głowy
Jakis czas temu dziewczyny narzekały że rh gubia liscie , potem ze drzewa gubią liście a nikt nie narzekał na iglaki. Dziś zrobiłam zdjecia jednej z moich kosodrzewin takiej której gałęzie wychodzą na kostke i zobaczcie ile było igieł , a w tym roku już dwa razy wygarnialiśmy spod niej igły i było ich jeszcze wiecej i są to igły tylko z kostki bo te co spadły na ziemię to już tam pozostały.O wiele bardziej lubię sprzatac liście z lisciastych.
Masz rację Bogdziu, igły są starszne do sprzątania. Mam sosny na żwirowej rabatce, gdzie nijak nie można igieł pozamiatać. Już się zastanawiałam czy nie podłożyć pod nie czegoś, żeby później tylko wytrzepać. Są takie okrągłe maty z dziurką na środku na pień z włókniny zabezpieczające bryłę korzeniową przed mrozem i/lub parowaniem wody. Może coś takiego popodkładam...
Miejsce na dom.
Niestety posadowienie domu nie jest wynikiem naszego kaprysu a pomysłowości urzędników.
Mimo tego, że działka ma wielkość blisko 1h to akurat w tym miejscu dostaliśmy pozwolenie na budowę.
Dlatego musieliśmy wyciąć drzewa, oczywiście uprzednio uzyskując zgodę z Gminy. Na szczęście zyskał na tym dąb bo dzięki temu zabiegowi pięknie odsłoniła się jego korona.
Dzisiaj na Wisłą było niebiesko - dosłownie. Mgła miała niebieskawy kolor, do tego woda, było ładnie, tylko szybko robiło się ciemno. A to moje zdjęcia z bulwarów nad Wisłą we Włocławku.
Poziom wody jest dalej niski. Widać to na tym zdjęciu.
Znowu piękny spacerek w Twoim towarzystwie... dzięki. Pozdrawiam
dumam jakie tu drzewo posadzić by choć trochę ożywić ten ponury płot z którym nic nie da rady zrobić ... to moja zmora , bo mam ogród z trzech stron domu czwarta to taki płot po całej dlugości działki...
Musi byc coś na pniu, choćby cyprysiki Ivonne, cięte ładnie potem, będą żółte na pniu, też ładnie, a nawet może weselej?
A drzewo to za płotem? chcesz posadzić?
Ładny jest ambrowiec. Można nawet posadzić kilka obok siebie żeby stworzyły ścianę, a po drugiej stronie posadź bluszcz albo winobluszcz, który kiedyś przewiesi się na tą stronę. Ta ściana faktycznie jest fatalna i ta mata też, To smutne miejsce. I co gorsza przyciaga uwagę.
No włąsnie o tym miejscu pomiędzy kulkami bukszpanowymi myslę, były tam te nieszczęsne trzy cisy... muszę tam coś wsadzić, pomyślałam, że może ewentualnie jakieś drzewko tam dać np miłorzęba penduę, ale może faktycznie pomysleć o cyprysach.
Danusiu gdyby to za tą mata wiklinową bylo moje to ja bym się nie zastanawiała minuty tylko machneła tam piękny szpaler drzew, ale niestety na matach działka się kończy. Musiały być zamocowane bo:
-za płotem jest puste 'pole' z chwastami które tak porosły, że w tym roku wychylały się aż zza płotu
-każdy z drogi i obocznych domów które są na lekkim wzniesieniu gapił się jak byliśmy za domem
-pomiędzy domem a płotem jest z 5metrów szerokości i ten pas musiał być przeznaczony na podjazd, gdzie parkują trzy samochody, zabraklo zatem miejsca by nawet jakiś ekran zielony posadzić
-nic z tym nie da zrobić, zatem wolę smutne maty niż chwasty i ciekawskie spojrzenia