Irenko, ja nie mam planu

Ani kawałka, ani całości. Nie pomogę

Twój stożek widziałam - pięknie zagęszczony.
Gusiarzu - mmój eM, już też nie reaguje. Czasem coś o nienormalnej gada, ale to chyba o kimś mi nieznanym

Znowu obiecuję sobie, że w przyszłym roku przesadzanie i sadznei kończę w październiku. Męczy mnie bardzo (psychicznie) ta obawa, czy zdążę, czy nie zamarźnie, nie zapada...
Ale jak siebie znam - obietnicy nie dotrzymam
Danko - cieszę się, że wszystko OK

Mój eM jest OK, ciut się śmiał ze mnie (i z ciebie pośrednio też), ale tylko ciut
Toszko - a moich nóżek Ci nie szkoda?

Masz rację, już koniec przesadzania.Ale tylko dlatego, że zima za drzwiami
Jesienny przedogródek:
Pozdrawiam wszystkich Odwiedzających i zmykam szykować się do pracy.