Aniu-uśmiałam się, ale mąż dobry, jak do tej pory nie wyrzucił to nie wyrzuci. NA roślinkach spanie latem ok, ale poza tym kiepściutko. Jak tylko jeden debet to się wyrówna. U mnie ich za dużo narazie.
Kasiu- mój M. gra w totka i czasem mu się zwróci. A ja jestem realistyką i wierz mi ani razu jeszcze w życiu nie kupiłam toto-lotka

. To chyba mam po ojcu który cieszył się że zaoszczędził- a jak inni pytali dlaczego-to mówił: bo nie kupił toto-lotka . I mi to chyba w pamięci zostało.
Dzięki że zaglądacie. Ja wczoraj się włóczyłam, a dzisiaj jestem w kuchni zarobiona. Jak wyjdę z kuchni, to znowu coś pokopię w przyszłym tygodniu-oczywiście jak będzie pogoda. A na razie z doskoku rzucę parę spojrzeń u innych i uśmiecham się do wszystkich jak mój kaktus do mnie.