Mam posadzone 3 cisy.... przez rok nawet 10 cm nie urosły....
A piszą, że 10 cm to lux..... bo ciąć trzeba........ minimum 2 metry wysokości.. kupując badylki nawet na 80cm, co jest już duże.... optymistycznie za 12 lat..... no nie kochane, dla wnuków to ja sadzić roślin nie będę w ogrodzie, tylko dla siebie..... można to zrobić w jakimś miejscu i niech rośnie, ale nie wtedy gdy chcemy zasłonić gargamela....
chryzantemy zimujące są idealną rośliną przedłużającą wrażenie lata w ogrodzie
Po namyśle zainspirowany przez Kolegę fotkami pięknych ogrodów postanowiłem zrobic nową rabatę w ogrodzie taka odskocznię ad panującej miejscami wybuchowej mieszanki kolorów, rabatka bedzie miec formę zielonej alejki z obwódką z malutkich kulistych tuji tło z wysokich pomiędzy w przyszłym roku bedą kuliste akacje umbraculifera podsadzone szpalerem z hortensji limelight to niepodobne do mnie ale to będą jedyne kwiaty i wszystkie jednakowe, całą zime mam na wymyslenie jakiegoś ciekawego elementu na końcu tej alejki ale jeszcze nie mam sprecyzowanego pomysłu, jedno wiem cos musi skupiac na końcu uwagę, rabatka bedzie mieć ok 10m szerokości i 30 długości, jak widać obwódka i tło juz posadzone
Ta pergola również ostatnio zmieniła miejsce była nad oczkiem obsadzona powojnikiem Błękitny Anioł
a teraz tworzy wejście do zakątka za domem z zurawkami paprociami trawami
Witaj Moniko, taras ładnie wygląda jeszcze letnio, mogła byś napalić w kominku, to może by się cieplej zrobiło U mnie wieje chłodem. Gratuluję setki i życzę żebyś nie nudziła się z nami w te nadchodzące długie i chłodne wieczory, Pozdrawiam Cię zimowo.
Marek polentę robiłeś z kukurydzianej kaszy czy z jaglanej? też na pewno pychotka, a sałata zwykła też była dodana do rukoli i radicchio? szkoda, że nie zrobiłeś zdjęcia
Bardzo dziękuję za miłe słowa, to cieszy i motywuje, zwłaszcza gdy chwilami motywacji braknie i ogarnia zniechęcenie
Wszędzie zawitała zima więc i u mnie też ona o tej nietypowej porze.
Pięknie, że bez śniegu u nas też nie padało na szczęśćie, a wczoraj wieczorem było chyba z 10 stopni ciepła, ozięmbiło się nad ranem i teraz jest 2 stopnie. Oby jak najdłużej bez śniegu. A kaczka będzie z pewnością przepyszna smacznego.
Ano właśnie, to chyba u mnie też nad ranem się oziębiło, bo dalie w ziemi mi już ścięło, poszłam po natkę do ogrodu i zobaczyłam, że dalie załatwione, trzeba będzie wykopać Mareczku dla Ciebie cała pod spodem pieczona dynia, winogrona, kaczka a na środku farsz z jabłek z majerankiem
MMM pychota chyba a ja dzisiaj miałem karkówkę a la flaczki na gęsto i polentę i sałatę z rukolą i radicchio też pyszne właśnie skończyłem pałaszowanie
Ja robiłam Zbyszku, u mojej babci. Nawet się ubijało
Zbyszku lata 60-siąte, też robiliśmy masło w domu u nas do ubijania masła służyła kiżanka, taka jak na fotce, taką nazwę pamiętam balijki z kijem zakończonym okrągłą deseczką z dziurami...i ubijamy, a potem wyrabiamy stare dzieje