Taka roszada to nie takie trudne, a jaka metamorfoza będzie
czyli jak to inaczej połączyc?
Niby wiedziałam i nie wiem, normalnie nie umiem rozrysowywac planu.
jest tak
propozycja Danusi czyli rozciągnięte to półkole
a tu - jeżeli połączę te rabaty, to nie będzie wejścia pod balkon, zaznaczyłam na granatowo nową wytyczną, ale krzywo oczywiście. Można by było ewentualnie zrobic jakies niższe nasadzenie, żeby się do tej ławki (jak tam kiedys stanie dostac)
Dzisiaj od rana pada deszcz. Pogoda nie sprzyja spacerom, ale nie mogłam sobie odmówić chociaż krótkiego wyjścia do ogrodu i oczywiście musiałam sprawdzić czy grzybki znowu urosły...
Przez jedną noc...
Danusiu, przejrzałam dziś wszystkie artykuły i najbardziej chwytają mnie za serce te nasadzenia i pod względem koloru i rozmieszczenia. Już wiem, że muszę zrobic elementy powtarzające się.
Lipstick - kwitnie czerwono , stanowisko słoneczne , polecam.
Podejrzałam twoje poczynania ogrodowe, żurawki pięknie się prezentują i właśnie wypatrzyłam Lipstick!
pasuje do mojego ogrodu, bo jak mówisz lubi wystawę słoneczną, a tam mam właśnie miejsce między kolorowymi, będzie fajnie kontrastować tę starą odmianę też mam
Siedzę sobie i upajam się widokiem róż w tym cudnym ogrodzie, a przy okazji mam pytanie, co to za roślina?:
A co do zmian w ogrodzie, to się za mało znam, żeby podpowiadać, ale mam jedną uwagę - ja bym pod te kolumny wstawiła jakąś ładną ławeczkę, nawet gdyby miała jako ozdoba głównie służyć. Chociaż wiosną i jesienią, taka ławeczka nagrzana zachodzącym słońcem może się przydać na chwilę odpoczynku przy pracach
czy taki dowód miłości ucieszy?...mnie tak, nie będę szukac na tle zieleni i fajnie się zamiata liście, patrzcie.... jest ognista...i w kolorze winobluszczy
Szczotka do ogrodu odlotowa, na pewno się nie zawieruszy, chyba, że w bluszczu?
Irenko to przez ten chodak jesteś uziemiona? może potrzebna konsultacja ortopedy?
Czy zaświeciło słonko na Wrockiem
czy taki dowód miłości ucieszy?...mnie tak, nie będę szukac na tle zieleni i fajnie się zamiata liście, patrzcie.... jest ognista...i w kolorze winobluszczy
czy taki dowód miłości ucieszy?...mnie tak, nie będę szukac na tle zieleni i fajnie się zamiata liście, patrzcie.... jest ognista...i w kolorze winobluszczy
zza okna i moskitier, cóż piękne..ale wszystkie liście będa u mnie..i pod murem z białego kamienia też wyrastaja marcinki, lubię je...ale one jakieś blade, a ja lubię je w zdecydowanych kolorach!
tawuły znowu kwitna i dostały tej finezji..lekkości, a dalej but pańcia..jeden...bo drugi w budzie, znowu szelma zakosiłą, jak to znowu szukać!
Żywopłot z cisa posadziłam kilkanaście lat temu, był jedną z pierwszych przegród mojego długiego i wąskiego ogrodu (po lewej, w głębi widać kolejny żywopłot, z tuj, zamyka inny pokoik).
Początkowo nie miałam sprzętu aby go właściwie ciąć, poszłam na skróty i pozwoliłam mu trochę wybujać. Dlatego na pierwszej fotce jest jeszcze taki 'gruzełkowaty' na powierzchniach cięcia.
Niestety trzy lata temu wpadł mi do głowy kiepski pomysł, którego z nikim nie skonsultowałam...
postanowiłam przesadzić dwa z nich, rosnące za ceglanymi słupkami. Chciałam, aby słupki były widoczne z obu końców ścieżki.
Chlasnęłam je bardzo nisko i...w końcu nie przesadziłam!
Efekt jest teraz taki, no komiczny i zawsze się tego wstydzę, kiedy kogoś do ogródka zapraszam.
Na to, aby odrósł trzeba następnych kilkunastu lat (teraz to przynajmniej pilnuję przyrostów i skracam w poziomie, ładnie się zagęszcza).
Takie właśnie miałam wątpliwości pisząc wstęp, bo kto tak robi własnemu żywopłotowi?
Pomysłu na cd. nie mam.
Czy to nie jest czasami Madam Plantier? bardzo do niej podobna
Irenko ta moja nie jest pełna, ani ćwierćrozetowa W pełnym rozkwicie pokazuje żółte pręciki i pąki ma lekko różowe. Myślę, że to nie są te same róże Choć mogłyby być, bo mi się podoba ta Madame