też miałam trawkę w rabatach... ja bym chyba odgarnęła żwirek, i wyplewiła cholerstwo porządnie z korzeniami, na te wyplewione dałabym gazetę i zasypała żwirkiem... bałabym się czymś pryskać... ja wogóle strachliwa z rundapem, nawet na drodze ręcznie wyrywam bo się go boję...
aaach przyszło mi zamówienie z benexu, zrobiłam fotkę kartoników, ale nie pomyślałam że dane z kartonu widać mus było usunąć...
Jeśli Ty mówisz że już nie dobrze to coś w tym musi być... pocieszam się jednak, bo tak zupełnie z pustymi rękami nie wyszłam
Wiesz jak sobie pomyślałam o tych dwóch kartonikach to odłożyłam czosnki chociaż przyznam, ze wyglądało to co najmniej śmieszne dla kogoś kto patrzyłby z boku...
Najbardziej lubię fioletowe, według mnie jednak giganteum są ładniejsze niż gladiatory
kupiłam go w tamtym roku, takiego wyprowadzonego, z maleńką koroną. Na zimę został na zewnątrz (nie mam wyjścia) Donica była postawiona na grubym styropianie owinięta grubo folią bąbelkową, przykryta od góry gałązkami i całość zawinięta w matę trawiastej W tym roku postaram się przetrzymać go tak samo. Na wiosnę przycięłam gałązki i pięknie się rozrósł.