Tutaj wspomniane wcześniej GENIALNE klony. Tworzą fajne "zadaszenie" i robią miły cień. Chcę to miejsce zagospodarować jako taki kącik towarzyski - z miejscem na grilla, może stolik i krzesła - w każdym razie największy problem to podłoże. Korzenie są naprawdę płytko, gruzu jest tam od groma. Co większa górka - rozbijam szpadlem, ładuję pełną taczkę i OUT. Nie byłoby aż takiego problemu, gdyby to był stosunkowo świeży gruz, a nie kilkunastoletni - zdążył porosnąć trawą, zrobiła się na nim warstwa ziemi, a we wszystko to klony wplątały swoje korzonki. Właściwie tylko o te klony miałam tu pytać - ale skoro już jestem, to będę pokazywać dalej, może coś ciekawego mi doradzicie. W każdym razie - podłoże pod klonami to problem nr 1 - nie urośnie tam trawa, nie położę tam kostki z racji tych korzeni, które wystają i przecież rosną. Myślałam nad łupanymi kamieniami - ale one ładnie wyglądają w trawie, której tam nie zastanę
Inny rzut na miejsce wyżej - w miejscu cegieł będzie okno i taras sięgający do tego płotka (A może i dalej? mam całą jesień i zimę na rozmyślania)
Kolejny widok na to samo miejsce - widać tu nierówności spowodowane tym gruzem i pozostałości po wykopkach na fundament garażu sąsiada. Jego w jakiś sposób uda mi się zniwelować, trzeba tylko siły w łapkach i nogach i powoli sobie to wywiozę.
I tutaj widok jakby od strony kojca dla psów - po prawej fajne klony, po lewej garaż sąsiada i mój przyszły taras, któy jest w mojej głowie
cdn