Anulko, aż się uśmiechnęłam patrząc na to zdjęcie Bo mój małż powróciwszy z pracy rozpoczął obszerny wywód o drzewku przyciętym równiutko od dołu cyt "śliczne!.. jak parasol wyglądało.."
Więc się zapytowywuję - czy on dzisiaj przez przypadek nie trafił do Ciebie?...
zdjęcie drugie - taaaakieeee.. sobie ślinkę przełykam patrząc na tą białą korę. Cudnie się odbija na tle zieleni Ha!... tujki moje za kilka lat będą takie jak Twoje jest więc szansa, że mimo wszystko natura zrobi swoje i pomimo braku rabat będą sobie rosły... I sobie je będę podziwiać - o ile wcześniej nie zwiążą mi rąk z tyłu ubrawszy uprzednio w ubranko o przydługich rękaffkach...
fotka numer 3 też mnie wprawiła w zachwyt i uspokoiła, że inni też nie mają idealnych kulek - tak, tak moja droga, ta środkowa kuleczka ma trzy listki z lewego boku i jeden pośrodku odrobinkę wystający...
Niestety Zbysiu - tu serial się kończy.....- bez aparatu ani rusz.... to ostatnie zdjęcia...
Teraz trzeba rozsypać i wyrównać ziemię , by utworzyć na górce kolejna rabatkę...
Za plecami wgłębnika ma być wrzoścowisko z trawami.....ale to dopiero w przyszłym roku...
Ogrodzenie już zamówione - będzie w przyszłym tygodniu, geodeta ma w poniedzialek wyznaczyć dokladną granicę ... a we wtorek przyjeżdża sprzęt ciężki (koparka) i będzie równał teren i przywiezie mi troche lepsiejszej ziemi a i jeszcze moje roślinki te z odzysku - wykopane z pod orzecha