DZIEKUJE... jedno slowo a jednak tak wiele dzisiaj dla mnie znaczy...
Suma pewnych zdarzen...sytuacji sprawila,ze pomyslalam iz moze juz czas sie pozegnac, choc czas spedzony z Wami dal mi niewyobrazalnie wiele radosci i szczescia...lecz z drugiej strony myslalam, ze nawet nie zauwazycie mojej nieobecnosci...bo przeciez ogrodowisko to bardzo wieluuuuu ogrodnikow!!!!
... ale to co otrzymalam od Was... sprawilo,ze poczulam to samo szczescie jak podczas swoich ostatnich urodzin...nie pamietam takiego wzruszenia....
Kochani jestem ...choc nie z wlasnej woli ( sila wyzsza ...i to nie M )...bede troszke rzadziej...i z gory przepraszam,ze nie bede u Was tak czesto !!!!
za zyczenia....podziekuje ...
....petunie w kwietnikach nie dają za wygraną... wyglądają jakby chciały wejść do domu, jakby był środek lata..przyznam się bez bicia...przedawkowałam nawożenie i taki tego efekt..
...w dzisiejszy, pochmurny ( niestety ) dzień miałam przyjemność byc na ślubie koleżanki z pracy...
..kupiłam ( na spółkę ) drobny upominek ...ale czegoś mi w nim brakowało ...
...chwila namysłu i...oczywiście kwiaty!!! kilka hortensji Limelight i zwykły bluszcz i już było ładniej...
...uwielbiam hortensje..
Dziekuję Małgosiu za odwiedzinki i bardzo miłe słowa..
..u nas też padało, pogoda pod psem ( dobrze że mój tego nie czyta hihi! )...najbardziej niezadowolony jest z tego powodu mój M. - bo pracy przy budowie wiaty ma mnóstwo, dzień wolny a tu taki klops
ale trudno...w poniedziałek ma być już ładnie
...na przyjemności, nawet te niewielkie, każdy musi znaleźć czas, jakie życie było by straszne bez przyjemności...
...dziękuję za pochwały, trawnikiem się juz nie załamuję, damy radę ..wisienka już po opryskach wygląda ma zdrowsza, choc i tak w tym sezonie nie odzyska swojej świetności...ale już niedługo znowu będzie wiosna...
...troszkę jesieni u mnie w domu..