Zapomniałam się poskarżyć:
kosiarka mi się popsuła
Nagle i niespodziewanie. Niczego nie sygnalizowała, i bęc - padła
Trawa długaśna już, a tu - skosić jej nie mam czym

M. podłubał w niej trochę, ale bezskutecznie, jutro mus do jakiegoś fachowca się udać...
Z tą trawą nowo posianą to nie wiem, co zrobić. Zrobiłam zdjęcia, ale chyba niewiele widać, niestety.
Tu widać różnicę - tu dzie są koty, jest stara trawa, a powyżej ogona Lolka (kot w górnej części zdjęcia) - nowa. Widać, że jest wyższa, niż ta stara. Dla porządku dodam, że trawa jest generalnie ciut przetrzymana, była koszona ponad tydzień temu, w ubiegły piątek.