Choć i problemy bywają większego kalibru... Dobrze że z eMusiem jesteśmy dla siebie opoką i wsparciem Nauczyliśmy się tak wiele ... Ogród też daje nam sporo wytchnienia, jakby rozumiał że mamy mniej czasu. I pogoda dobra w tym roku, naprawdę nie mogę narzekać, zupełnie jakby wszechświat sprzyjał, by było łatwiej i ciągle do przodu
Zdjęcia w prawdzie nie oddają tej przestrzeni, realizmu ogrodu, tego wyjątkowego klimatu leśnego i zapachów sosen i roślin i wysokości wiekowych drzew.
do tego powinnam mieć inny obiektyw. Ale miałam tylko jeden.
I zdjęcia są też fajną pamiątką
No tak będziemy się na razie kojarzyć z Łucją
Bardzo żąłujemy, ale czas już naglił.
Bardzo Jolu dziękuję i tobie i mężowi za tak ciepłe przyjęcie nas i ugoszczenie .
Jestem pod dużym wrażeniem waszej życzliwości, gościnności.
Parę godzin w ogrodzie gospodarzy mięło bardzo szybko. Nawet za szybko.
Widoki ogrodowe ,kompozycje roślin i przepiękne dekoracje zostaną na długo w naszej pamięci. Przepiękny ogród w lesie dla mnie jest jak ogród botaniczny.
Ty już nie podbijasz las.Ale go zawojowałaś, zdobyłaś pięknymi na sadzeniami i roślinami.
Ogrom pracy - chylę czoło.
Ale klimat tego waszego ogrodu jest nie powtarzalny, wyjątkowy.
Oczywiście już zaraziłam się twoimi krwiściągami. Już mi po głowie chodzą.
Ech znowu nowe chciejstwa
Mirko NIC nie rozrzucaj a już w ogóle hortensji. Rabata wyglada bardzo dobrze.
U mnie hortki porozrzucane są tylko w brzozowej a to dlatego , że początkowa ta rabata była w kwadracie.i miała pusty ząb, który wymagał zapełnienia.
Świetnie Twoja wyglada- nie ruszać
A kosmosu są boskie u Ciebie .
Mozesz jedynie jak wspomniała Judith rozchodniki rozrzucić ale nie jestem pewna czy te „rozrzucone” nie zginą w tejże rabacie.