Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "img"

Ogród Bogusława 15:00, 13 lip 2012


Dołączył: 17 gru 2010
Posty: 2407
Do góry
PODUCHY Troszkę urosły

ogrodoweimpresjejolki 14:51, 13 lip 2012

Dołączył: 21 lut 2012
Posty: 4816
Do góry
jotka napisał(a)


W mijającym tygodniu prace na działce momentami przebiegały na dwóch poziomach. M. pracował na górze (czytaj drabinie), a ja na dole. Wiśnie zaczęły chorować i z dnia na dzień zamierały owoce, liście, całe gałęzie usychały. M. stojąc na drabinie wycinał chore elementy. A ja w przyziemiu ... Nie wiem czego się bardziej bałam - żeby nie zleciał z tej drabiny, czy żeby nie połamał mi moich pięknych tawuł?
Tak to jest jak ogródek mały a chce się mieć sad, warzywnik, rabaty z kwiatami i jeszcze część rekreacyjną z trawnikiem



Witaj
Okropnie nie lubie jak M lub synuś łażą po drzewach-przycinanie-,albo sterczą na drabinie!!
Chodzę i jęczę- złaź i złaź!.ich to wkurza i awantura wisi w powietrzu!!


Witaj w klubie

A u mnie do włażących na drzewa i drabiny dołączyły wnuki. Niby cieszy sprawność i zwinność, ale ... sama wiesz.
Sama jak byłam sprawniejsza też wyczyniałam cuda na linie, ale z wiekiem więcej strachu o siebie i o innych
A ja swojego zawsze proszę: tylko uważaj na kwiatki, jak ustawia drabinę. A On na to: zabierz je teraz a potem na nowo sobie wsadzisz. Dowcipniś jeden


Ale sie pośmiałam!! jak by nas ktoś nagrał!
Mój M zanim postawi już mnie uprzedza. "wiem ,wiem, uważaj na kwiaty"!!
Ogród Bogusława 14:49, 13 lip 2012


Dołączył: 17 gru 2010
Posty: 2407
Do góry
Zółta sosna
Moje poletko 14:44, 13 lip 2012

Dołączył: 21 lut 2012
Posty: 4816
Do góry
Jolu, oj ale byśmy popróbowały tych naleweczek!
Coś i u mnie by się znalazło! Dno byśmy zobaczyły w niejednej flaszeczce!
A i biale serwetki by u mnie zostały

Vivo ale mi sprawiłaś radość tym kwiatuchem! miałam takie ,ale chyba znikneły bo ostatniej zimie bo do tej pory sie nie pokazałyale pachniały cudnie!przypomniałaś mi ten zapach Dzięki!!
A na dowód ,że nie ściemniam i były naprawdę-dowód rzeczowy
Ogród Bogusława 14:42, 13 lip 2012


Dołączył: 17 gru 2010
Posty: 2407
Do góry
Zółta sosna ma jedne z najdłuższych igieł

Ogród Bogusława 14:41, 13 lip 2012


Dołączył: 17 gru 2010
Posty: 2407
Do góry
po upale zraszanie




Ogród Bogusława 14:36, 13 lip 2012


Dołączył: 17 gru 2010
Posty: 2407
Do góry
borówka obrodziła
Ogród Bogusława 14:35, 13 lip 2012


Dołączył: 17 gru 2010
Posty: 2407
Do góry
agrest mały jak rodzynki

Ogród Bogusława 14:31, 13 lip 2012


Dołączył: 17 gru 2010
Posty: 2407
Do góry
orzeszków będzie mało - zmarzły

Ogród Bogusława 14:27, 13 lip 2012


Dołączył: 17 gru 2010
Posty: 2407
Do góry
Yuka, kwitła i przekwitła
Stara działka 14:23, 13 lip 2012

Dołączył: 13 lip 2012
Posty: 10
Do góry
Plan działki:
Kolorowy ogród na piasku 14:06, 13 lip 2012


Dołączył: 06 lut 2012
Posty: 3851
Do góry
Teraz muszę sie pożegnać, wrócę to odpowiem i poodwiedzam Was w waszych ogrodach

Mój wymarzony ogród...kiedyś będę go mieć:) 14:03, 13 lip 2012


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Gratuluję 300!
Wersja mini mini 13:46, 13 lip 2012


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
stychaz napisał(a)
Ale to żadna kompozycja po prostu kulka bukszpanu i bluszczem. Niestety nie wiem co to za odmiana. Ma biało obrzeżone liście.

Mówisz i masz :



bardzo ładnie Justynko, a ciachać można; ja niebawem biorę sie za moje, bo podrosły i kształt straciły!
Kolorowy ogród na piasku 13:44, 13 lip 2012


Dołączył: 06 lut 2012
Posty: 3851
Do góry
różności







Witajcie w Wyżełkowie 13:38, 13 lip 2012


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Jabeska napisał(a)
Pani Pękata, aż się zarumieniła Dziękuję w jej imieniu. Są dwie takie donice przed wejściem, troszkę się różnią, bo nie zauważyłam, że sprzedawca pokazywał mi dwie różne, różnice są niewielkie.



bardzo mi się podoba front twojego domu i obejście wokół niego, wspaniale i oryginalnie
a w te donice przy pergoli, to może powojniki i kule bukszpanowe
Kolorowy ogród na piasku 13:32, 13 lip 2012


Dołączył: 06 lut 2012
Posty: 3851
Do góry
i liliowców, może trochę mniej zwykłych, ale też bezimiennych









Miłkowo - moje miejsce na Ziemi cz. I 13:29, 13 lip 2012


Dołączył: 15 mar 2012
Posty: 663
Do góry
irena_milek napisał(a)
a tu prezentacja szkarłatki chińskiej, końcowy etap w wyglądzie, to malinowo - jagodowe kolby



ketmia ma takie mizerne pąki, ale chyba zakwitnie


Aleą one urokliwe piękne zdjęcia!
Kolorowy ogród na piasku 13:22, 13 lip 2012


Dołączył: 06 lut 2012
Posty: 3851
Do góry
Czas lilii







Przedawkowanie nawozów 13:21, 13 lip 2012


Dołączył: 25 sty 2011
Posty: 5078
Do góry
nebel napisał(a)

Często czytam o tym, żeby nie przedawkować nawozów szczególnie azotu, ale nie znalazłam nigdzie rady, jak postępować, gdy już do tego doszło.

Tylko woda, duuużo wody

nebel napisał(a)

Po przeczytaniu dzisiaj artykułu na forum dowiedziałam się, że jeżeli róże się przenawozi - mają wiotkie pędy.

Mojego artykułu?
Coś musiałam gdzieś namieszać.
Wiotkie pędy to cecha niektórych odmian róż, często jest to charakterystyczne u angielek (Abraham Darby na przykład), jeśli chodzi o róże okrywowe, to zazwyczaj mają wiotkie, cienkie pędy i gdy mocno kwitną, pędy pokładają się na ziemi.

nebel napisał(a)

Łodyga róży (wielokwiatowej) jest gruba, mocna, krzak zdrowy. Ma bardzo duży kwiat(y) i nagle łamie się u samej nasady.
Moje przypuszczenie powodu - mam za płytko posadzone krzewy?

Obstawiam raczej zbyt dużą ilość kwiatów na pędzie, to powód wyłamywania się łodyg. Wystarczy mocniejszy wiatr. Takie róże albo trzeba związać w pasie, żeby same dla siebie stanowiły oparcie, albo podeprzeć w inny sposób.



nebel napisał(a)





Siedzę i wzdycham
Jakie róże!
Ale od razu widać, że mają sporo nawozu.
Za dużo.
Takie róże zamiast jesienią skupić się na drewnieniu pędów, wciąż skupiają się na kwitnieniu.
Nie przygotowane do zimy wypadają, są zbyt słabe na mróz.

nebel napisał(a)
W zeszłym roku ktos mi powiedział, że róże są nienasycocne, "zjedzą" wszystko co im sie poda. Więc na wiosnę(zeszłego roku) nawiozłam je wieloskładnikowym, długo działającym nawozem( nie pamietam firmy), a potem jak zaczeły kwitnąć podlewałam je przez cały sezon rozcińczonym w wodzie naturalnym obornikiem.

Teraz będzie wykład...

Jakbym dorwała takiego kogoś.. , to zabójstwo dla róż!!
One owszem, lubią jeść, ale wszystko ma swoje granice.
Po pierwsze - róż w pierwszym roku po posadzeniu nie powinno się nawozić, wystarczą im składniki pokarmowe, które znajdują się w glebie, bez dodatków.
A jeśli już, to nawożenie polega na tym, że w przygotowany dół wrzuca się obornik i zasypuje lekko ziemią, żeby nie był zbyt blisko korzeni.
Młoda róża ma słabe korzonki i nawóz może je popalić.
A tak, gdy one same podrosną to dostaną się do wartościowego pokarmu.
Róż nie nawozimy w pierwszym roku, bo pomimo tego, że my marzymy o obfitym kwieciu od zaraz, to one muszą się zająć przede wszystkim dobrym ukorzenieniem. A nawóz przyśpiesza rozwój górnej części krzewu, nie dolnej.
Chyba, że te róże nie mają zbyt długo gościć w ogrodzie.

W kolejnych latach - wiosną, po przycięciu nawozimy róże nawozem długo działającym lub przekompostowanym obornikiem (na obornikach się nie znam, bo u nas trudno o takie ). Może to być nawóz o wysokiej zawartości azotu.
Nawożenie powtarzamy po kwitnieniu, czyli końcem czerwca, początkiem lipca. W tym przypadku lepszy będzie nawóz z większą dawką potasu (Polifoska np.). I koniec.
W sierpniu krzewy muszą się przestawiać na nadchodzącą zimę, nie mogą wciąż skupiać się na kwiatach.
Nie zdrewniałe pędy przemarzną, więc więcej z tego szkód niż pożytku.

Dodam jeszcze, że ostatnio modny jest nawóz jesienny dla róż, opinie są na ten temat różne, ja na razie nie polecam, szczególnie gdy jesień jest bezdeszczowa. Nie próbowałam, nie widziałam - to opinia oparta na podstawie innych osób .


No i się rozpisałam
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies