...na jednym z watków ktoś poruszał sprawę bluszcza...mam i w swojej kolekcji już od 3 lat i ...oplatam nim słup z elektrycznością...mam jeszcze trzy miejsca do obsadzenia bluszczem tak że będzie "rozmnażany" i wykorzystany...
mój bluszcz lubi jednak czasami przemarznąc ( tak było np.w tym roku po mrożnej zimie) , wtedy obcinam przemarznięte części a on pięknie odbija i rośnie...
.Troszkę kontrast w zdjęciach się zgubił, trzeba by pod większym kątem się ustawić i podnieść ISO jak jest manual w aparacie. Kompozycje cudne takie słodziutkie kobiece. Dzisiaj stałam obok wisteri w szkółce i myślałam o Tobie. Mam wielką ochotę ją kupić tylko jedyne miejsce gdzie by mogła spróbować rosnąć jest pod ogromnymi świerkami sąsiadki, miejsce dość zacienione i nie wiem czy to ma sens? Często myślę o Tobie, bo kiedyś kilka lat temu poznałam dziewczynę w necie, która fotografowała stare opuszczone domy w Anglii. Jej zdjęcia miały niesamowity klimat, mogłam godzinami na nie patrzeć, są takie magiczne miejsca ja kilka takich poznałam w Anglii, ale też we Francji Nicea i jej okolice, Grecja stare przedwojenne opuszczone zakłady psychiatryczne, w których straszy i które marnieją, bo nikt nie ma odwagi ich odnowić. Nawet niedaleko mnie jest miejsce, które miejscowi nazywają magicznym kręgiem, gdzie schną wszystkie drzewa w promieniu ok 10 km a rośliny, które tam rosną są niesamowite. Gdy pierwszy raz zobaczyłam to miejsce zatrzymałam się, bo oczarowała mnie dzicz i ilość i różnorodność kwiatów polnych. Przyszedł do mnie staruszek i powiedział, żebym przestawiła samochód, bo tu ciągle są wypadki samochodowe, pokazał mi gdzie mogę zaparkować i opowiedział o tym miejscu. 5 ludzi chciało zagospodarować teren po przedwojennym wzorcowym gospodarstwie rolnym i każdy rezygnował, bo ilość wypadków w trakcie próby odnowienia starych zabudowań doprowadzała ich do ruiny. Miejsce nawiedzone powiedział - tu trzeba bardzo uważać.
Każde miejsce ma swoją historię i ważne, abyśmy ładowali w nią nasze dobre emocje a Ty to robisz. Buziaki
...po serii gigantycznych upałów, nareszcie można oddychac i temperatura wieczorem spada do poziomu w którym można w końcu coś opryskac i nie spłucze tego ulewna burza...tak że sprzęt przygotowany i magiczny bofix ..i do dzieła...
ale na mój trawnik potrzebowałabym cysternę tego specyfiku....
...dobry opryskiwacz, lekki, wygodny i ma kilka różnych końcówek, cena tez przyzwioita...
Marzenkoi, obdzielę, obdzielę...ale niech się obrobię z zaległosciami... i jak nie padnę wcześniej....
Rzekomo kota i baby..............
A to mój przychówek.. ja ktylko zbliżam siedo wody to płyną jak na zawołanie.. a jak wchodzę do wody to podpływaja do ręki i nóg... i mogę głaskać.... Sadziłam kolejny prezent od S i S.... a rybki w te pedy do mnie.... brakuje tu 5 szt..... nadpłynęły z drugiej strony..
Na tarasie tez sie rozpycha..... nawet foto nie dał zrobić.. bo siadł na aparacie..... a dziś do drzwi stukał i mówił że on do swego kolegi przyszedł.....
a oto robota kreta- nie mogę już- co 10 kroków kopiec w rabacie!!!
na trawniku mam siatkę więc na razie nie daje rady
może ktoś ma jakis pomysł??
łapki nie działają, odstraszacze dźwiękowe również
Witam
mam problem z trawnikiem
oto on:
czy to czerwona plamistość traw i różowa plamistość trawników???
jeśli tak to proszę o pomoc, jak to zwalczyć- cały trawnik mam w tym...
a na te grzybki co? na razie spryskałam grzybobójczym topsin 500
dodam, że trawnik był nawożony wczesną wiosną nawozem z agrecola osmocote długodziałającym(6 m-cy), do trawników
Anita
Azalie w pięknych ognistych kolorach. Ja nie mam ani jednej, ale muszę to koniecznie nadrobić Podobno są one mniej kapryśne niż rododendrony. Pozdrawiam weekendowo
Rododendrony moje, bo nie wiem jak wasze kochają kawę. Ja sporo piję, a właściwie kilka dziennie robię z czego wypijam połowę, mój chłopak zostawia fusy - tę drugą połowę zlewam do dzbanka i /fusy też/raz na 2, 3 dni podlewamy nią rododendrony, azalie borówkę amerykańską i żurawinę, aronię czasami i jagodę kamczacką. a rododendrony w tym roku takie liście piękne mają i takie przyrosty - jak nigdy wcześniej.