pierwotnie sporo wypuściło listki, al tylko te do teraz żyją i mają korzonki (sprawdzałam)
na przechowalniku idzie linia kroplująca, przechowalnik ma 60 cm szerokości i 6m długości, mam tam 5 bukszpanów które kiedyś będą kulkami i patyczki. Dużo zapewne zostało zniszczonych jak chłopaki stawiali pergolę bo to za nią
HAHA! czyli eM też fanem ogrodnictwa się stał... i mieszczuch ani z niego ani z Ciebie Super!
to rzeczywiście mało tych horti się przyjeło. Ja wsadzałam do wody żeby się ukorzeniły. Myślę że z 80% się ukorzeniło, jedne szybciej inne wolniej A w przechowalniku masz sucho czy raczej mokro?
u siebie przy domu nie mam,a skoda myślałam, że rozdam ale mój M sobie je zaklepał przedwczoraj jak zobaczył będziemy na wiosnę sadzić przy biurze, mamy tam troszeczkę miejsca hahaha I pomyśleć że jeszcze dwa lata temu limki mu się nie podobały...no cóż podobno tylko krowa zdania nie zmienia
patyczki wetknęłam na przechowalniku bezpośrednio do ziemi, sporo ich było. Przyjęło się może 20%...
Pięknie Ci się ten ogród wybarwia! Hortki zachwycają i kolorem i wielkością! A to Ty masz miejsce na tyle Limek jeszcze? Sporo tych sadzonek masz Tak od razu do ziemi wtykałaś czy najpierw do wody żeby korzonki puściły?
dużo były małych cebulkek krokusów, szafirków i irysów, a te sadziłam po 2-3szt do dołka szybko idzie... 4 tyś brzmi łał ale jak później patrzysz to nie widać tego na rabatach, tzn widać ale nie wydaje się że tyle tego jest w ziemi...
U nas w ogrodniczym są takie metalowe drążki obciągnięte zielonym plastikiem, wygląda jak "łodyga" wiąże sznurkiem do snopowiązałki bo łatwo dostępny i w miarę niedrogi, łatwo go też później przeciąć zatem nic szczególnego
Jasne, że miałam. Szczególnie wyjątkowa nie jestem Trzeba przyznać, że w momencie gdy zaczynałam nie miałam prawie pojęcia o ogrodzie, roślinach... Mój ogród jest malutki, ale praktycznie wszystko zrobiłam sama. Nie lubię prosić... a do tego miała roczniaka w domu, zbuntowanego nastolatka i jeszcze dwóch pędraków, którzy potrzebowali uwagi... i tak jak pisałam u Oli był moment gdy miałam dość na samą myśl o zdzieraniu darni, którą trzepałam z nadmiaru ziemi i wybierania korzonków wszelkiej maści, a teraz mi tego brak... chyba jestem z tych co lubią gonić króliczka
Zobaczysz przyjdzie czas gdy powiesz ciasno tu jakoś...