witaj kochana
ja znam Was juz troszkę \i wiem ze ze wszystkim zdążysz masz tam do ogranięcia sporo dziatwy
już wam zazroszczę tego wspólnego pierniczenia gwarno i wesoło
Ty wiesz ze nawet jakbyś była najbardziej ślamazarnym żółwiem świat to me serce zawsze na ciebei czeka
juz sam ten opis jest nasycony swietami. my wybralismy chonke w 3 minuty bo jechalismy tak dlugo, że nie miaąłm sumienia dlużej dzieciaków meczyc. teraz tylko czekamy na chwilę gdy będziemy wszyscy raem i znajdziemy spokuj na jej ubieranie. buziaki
fajnie dziewczyny że nie tylko ja jestem w ogonie.
Tak Nawi Kochana, nawet z brudnymi oknami święta będą fajne. Najbardziej teraz czekam na sobotę- kupowanie choinki na wieelkiej plantacji- prawie same jodły w małych cenach. Pojedziemy tam całą piątką, będziemy się kłócić dwie godziny którą wybrać, potem będziemy wracać te 40 km moją ulubioną trasą przez cudne pola.
A w niedzielę pierniczenie z naszymi znajomymi, w 3 rodziny- najwięcej będzie z tego mąki na podłodze, ale kocham to bardzo. W poniedziałek upiekę pierniki do jedzenia, bo te niedzielne będą miały wszystkie posypki na sobie, będą grubości jaka się komu zrobi ( nasze chłopaki uznają nawet 1.5 cm grubości).
Nie lubię tylko spiny zakupowej- w poniedziałek udało mi się upolować prezent dla najmłodszej mojej sister, wczoraj dla średniej.
I moja kochana córeczka pomogła mi z prezentem dla M.- dostanie japońską piłę do drewna. Będzie zaskoczony!
Magnolio! Spokojnie zdążysz, komercja nakręca nas wszystkich. Okna będziesz miała najbardziej błyszczące na same święta wianek też ma być świąteczny a nie grudniowy Spokojnie, jest nas więcej jeszcze w proszku
O slamazarnosc Marto to nikt Cię chyba nie podejrzewa.pamietam jak napisałeś kiedyś że jesteś mdła jak zupa pieczarkowa...rozwalił mnie ten tekst i używam go teraz dla siebie kto jak kto ale myślę że Ty nawet bez umytych okien potrafisz cieszyć sie swietami.i takich radosnych świąt Ci zycze
Hej Kochana.
My jak zawsze kila tygodni do tyłu w porównaniu do Was- jeszcze w trakcie mycia okien, ostatnie prezenty zamówione do kurierów, jeszcze tylko kilka drobiazgów do wyszukania ( jakie to męczące, jejku) zrobiony tylko wianek na wejście ale nie ozdobiony.
W weekend dopiero pierniczenie, kupowanie choinki, może zdążę wywoskować podłogi, a przedtem okna skończyć myć. Jednym słowem ślamazara jestem.
Aniu, buki bardzo mi sie podobają Jesli na tej rabacie ich nie umieszczę to gdzies indziej na pewno
Po prawej stronie nie mogę "obniżać" linii bo tam latem slońce daje jak na pustyni i muszę trochę to zminimalizować ale..... teraz pomyslałam, że może jak rysowala Iwonka wysunąc troche drzewo w trawnik a tam zostawic niższe tego wczesniej nie bralam pod uwagę O, do przemyslenia
magnolia to docelowo taka mala to nie jest. Poza tym zabierałam ja w ubieglym roku z tamtego miejsca (tam pierwotnie byla) bo zbyt duży wiatr jest w tamtym miejscu
Wiatr u mnie nie tylko hula ale pozwala sobie na sporo więcej niżbym chciala. Mam nadzieję, że tegoroczne nasadzenia od strony wschodniej i poludniowej jakie zrobiliśmy troche to ograniczą i będzie juz lepiej Kanzam dalam na wizualizacji 2 strony wcześniej - tez biore ja pod uwagę Magnolia coraz częsciej jest na liscie przeprowadzek Coś musi byc na rzeczy
Na tej rabacie chcialabym mieć troche róż i na pewno trawy. próbowałam robic wiosna opskę z bukszpanu ale chyba za duża patelnia latem - marnie rosną. Lawenda daje sobie radę Z różami będzie OK.
Tak Joasiu, to cyprysik Iwonka dorysowała mi trzecią kulkę i nawet to fajnie wygląda. Przełamuje tę symetrię.
Jak narysowałam te trzy kolumnowe to od razu czwarta kolumna po prawej nie pasuje - wtedy tam coś innego. Magnolia w tym miejscu bardzo mi choruje w tym roku tak, że przeprowadzka byc może bylaby wskazana. Tam sa spore wiatry.
Jestem nia drugiej stronie twojego watku dot. Rododendronu. Sa to piekne krzaki ale bardzo czesto choruja na fitoftoroze. Trzeba je czesto podlewac takim srodkiem "previkur" (pisze jak slysze). Przeszlam przez to mialam ponad 15 rododendronow zostaly trzy. Przyjdzie zaraza i nic nie zrobisz.
Ja na twoim miejscy posadzilabym w tym miejscu azalie sa bardziej odporne tylko nie w te dolki co bylu rododendrony. W jesieni sie ladnie przebarwiaja. Na 1 m2 mozesz posadzic 4 szt maja piekne kolory i niektore pachna. Pod krzakami jak jest slonce posadz barwinek lub wrzosy sa kwasnolubne.
Ja to zawsze kupujac jakiekolwiek krzaki to patrze jak przebarwiaja sie jesienia.
Te niskie krzaczki pod azaliami to hortensja bukietowa. Ten wiekszy krzak to magnolia zolta zdjecia z 2015 r. Teraz sa o wiele wieksze
Agatko, a krzew nie będzie za bardzo różnil się w wysokości na froncie domu - myslalam aby i z lewej i z prawej strony było podobnie Chyba, że dereń kausa
A co myslisz o milorzębie? tez mi przyszedl do glowy
Iwonko, ale masz pamięć Zaczęlismy ale niestety przerwalismy
Czy chce różnorodność? ja sama nie wiem, dlatego prosze o pomoc, bo chyba za bardzo się zafiksowalam na tym, co bylo wczesniej trudno mi wyjść z tych planów
Rosnie katalpa, magnolia i amonogawa, ale to wszystko młode nasadzenia więc ...
Joluś a musi być drzewo? A nie może być krzew? Jest tyle pięknych, może jakaś kalina? Piękna zieleń latem, jesienią kolory cudowne i jeszcze owoce dla ptaków No i kalina potrafi wyrosnąć... albo derenie...albo trzmieliny... pomyśl o jesieni by kolor był magnolia słabo się przebarwia, katalpa tak samo
Zastanawiałam się na doborem kolorów - katalpa jest żółtawa, magnolia jasnozielona, róże hmm , nie chcę zbytniego galimatiasu kolorystycznego. Myslalam tez nad iglakami ale z tego okna gapie się na drogę i nie chcę zaslaniać tego przez caly rok. Poludniowa patelnia przeszkadza mi latem, dlatego myślałam o lisciastych. Jak myslisz?
Chcę wreszcie porządnie zaprojektować rabatę na szczycie domu. To strona poludniowa. Długość rabaty to 8 metrów ściana domu+ 5 metrów taras.
Na razie rośnie tam od lewej katalpa - ma zasłonić taras, będzie podcinana od dołu aby nie miala liści zbyt nisko, dalej magnolia. Z prawej strony domu jest Amonogawa ale coś mi nie pasuje. Nie wiem czym moglabym ja zastąpić. Z prawej strony domu będzie zejście z 2 stopniami prowadzące do smietnika.