Bajkowy ogród Weroniki
19:43, 31 maj 2012
Bogdziu, trzymałam się pierwszej wersji, czyli natury, że widocznie ma takie futro, żeby oczy chronić.
To tybetański piesek SHIH TZU, mały, nasz waży 9kg.
Kiedy rozerwał sobie rogówkę, i nie dał się dotknąć, to nie mogłam zobaczyć, co się dzieje za futrem. Myślałam, że boli go ucho, tymczasem chodziło o oczko. Po operacji, lekarz stwierdził, że absolutnie odsłaniać oczy, przemywać. Przynajmniej raz na miesiąc powinien być u fryzjera chociaż z pyszczkiem. Nie umiem sama przy oczkach mu powycinać, a fryzjerka robi to szybko i fachowo. I po "fryzjerze"oczka widać,i nie trzeba rozczesywać tych długich kudełków przy oczkach.On tego nie lubił. Teraz pozwala na dotykanie pyszczka i okolic oczu. Przez opiekę w jego chorobie przekonał się, że to dla jego dobra, i jest bardzo ufny.
Dzisiaj znów nosił wąż do podlewania za panem, albo w ząbkach albo łapkami trzymał, chciał być przydatny.
To tybetański piesek SHIH TZU, mały, nasz waży 9kg.
Kiedy rozerwał sobie rogówkę, i nie dał się dotknąć, to nie mogłam zobaczyć, co się dzieje za futrem. Myślałam, że boli go ucho, tymczasem chodziło o oczko. Po operacji, lekarz stwierdził, że absolutnie odsłaniać oczy, przemywać. Przynajmniej raz na miesiąc powinien być u fryzjera chociaż z pyszczkiem. Nie umiem sama przy oczkach mu powycinać, a fryzjerka robi to szybko i fachowo. I po "fryzjerze"oczka widać,i nie trzeba rozczesywać tych długich kudełków przy oczkach.On tego nie lubił. Teraz pozwala na dotykanie pyszczka i okolic oczu. Przez opiekę w jego chorobie przekonał się, że to dla jego dobra, i jest bardzo ufny.
Dzisiaj znów nosił wąż do podlewania za panem, albo w ząbkach albo łapkami trzymał, chciał być przydatny.








nieniem odpowiadam, ale biegałam wyjątkowo gdzie indziej, nie po Ogrodowisku
