U Sebka - czyli ogrodowych rewolucji ciąg dalszy :)
09:27, 29 maj 2012
Może to nie zdjęcia z Chelsea, ale aktualne
Cieszę się, bo zamówiony przeze mnie bukiet na sobotę jest śliczny 
Ania, i ja muszę wyjść z zaścianka wsiowego (nawadnianie), bo przechodzę męki jak nie pada raz w tygodniu. Wilgoć w powietrzu jest i dużo rosy porannej ale nie ma co brać się za przesadzanie.
Orlik żółty - powiem Ci, że nasza wycieczka kupowała mnóstwo roślin "wsiowych" (orliki, łubiny, kukliki).
Dziękuję Aniu,bardzo się cieszę że tak sądzisz
dopiero teraz przekonałam się do żurawek,na początek 5 sztuk....
![]()