Dzisiaj do południa była piękna pogoda, więc co nieco porobiłam w ogródku.
Trawnik po raz pierwszy w tym sezonie poszedł pod nóż.
Musiałam wyciąć całkowicie różę przy wejściu - przemarzła, przy okazji przycięłam kanciki z przodu domu.
Ostatnie dni - piękne i słoneczne, naprzemiennie z deszczykiem, sprawiły, że zaczęły się rozwijać kwiaty sasanek - na razie tylko dwie odmiany kwitną, ale już zrobiło się barwnie na ramatach: