Można pogadać! moi domownicy już się przyzwyczaili ,nie mają wyboru zresztą ,że coraz dłużej przesiaduję na "klachach"
moje pelargonie poszczepione w tym roku dają czadu cieszą mnie łokrutnie
Bardzo, bardzo się cieszę, bo mój ogródek to taki maleńki talerz witaminek. Tak jak pisałam"0" chemii, tylko obornik granulowany i guano. Mam teraz problem, bo mam takiego słodkiego psa ale się utuczył i jest na diecie i kurcze zjada mi ten obornik muszę go pilnować, bo głupol myśli, że to jego chrupki.
Opowiem Wam jego historię po krótce, bo jest niesamowita. Ma na imię Szabaj, 4 lata temu wsiadł do mojego samochodu jak byłam na wakacjach i nie chciał wysiąść - teraz jest moim towarzyszem, tyle, że żarłok z niego okropny
Tak wyglądał jak go przywiozłam do domu 4 lata temu, zdjęcie zrobiłam u brata w Zabrzu, gdzie dostaliśmy w prezencie ten antyczny wózek.
Już zajączki po łące hasają
do świąt się przysposabiają
I my się też pięknie przygotujemy
jajeczka ślicznie pomalujemy
Ugotujemy dużo pyszności
upieczemy ciasta ,
dla naszych gości
Fakt,będziemy trochę zmęczeni
ale w Święta sobie odpoczniemy
Życzę zdrowych, radosnych i pogodnych
Świąt Wielkanocnych
Spełnienia najskrytszych marzeń,
Radości dnia codziennego oraz
Wielu sukcesów nie tylko ogrodowych
Zwiedzam sobie Kubusiowo i bardzo mi się tu podoba.Widoku z okna pozazdrościć!Pozytywnie oczywiście A z tym jeziorkiem to mój wędkarz-amator też by miał raj!Ja do ogrodu,a on na ryby i każdy byłby szczęśliwy Pięknie u Ciebie Gosiu!
Dzięki Bodzia udało się
Tego słonecznika dostałam tez w prezencie. to miniaturka, nistety nasionka mi gdzieś przepadły z kolejnego wysiania, ale podarowałam też bratu może on zachował.
Ja też Bożenko go lubię pnie mi się po linii wysokiego napięcia zaraz znajdę może jedno zdjęcie, no i nie przycinam w ogólei zaczyna kwitnąć pod koniec kwietnia mam jeszcze Clematis Purple Spider, tzn. nie wiem czy mam rósł koło Jana Pawla, a ja go na jesieni przesadziłam ciekawa jestem czy żyje?