Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "magnolia"

Ogród nowoczesny w pradolinie Warty 23:19, 11 paź 2016


Dołączył: 13 maj 2015
Posty: 302
Do góry
Gosiu, dziękuję za pamięć
malkul napisał(a)
cześć kochana
przeklejam dla ciebie
LAWENDA

tu wklejam z moich notatem cudze wypowiedzi:
TOSZKA:Z praktyki kilkuletniej wyjaśnię co i jak i dlaczego.

Pierwsze ciecie, wiosenne uzależnić trzeba od pogody - czasami to koniec marca, czasami dopiero druga połowa kwietnia. Zależy od temperatury i od tego czy lawenda ruszyła. Ja swoje tnę dość drastycznie w półkule.
Termin i sposób drugiego ciecia zależy od tego co chcesz uzyskać. Jeśli chcesz mieć obfite drugie kwitnienie to tniesz w drugiej połowie lipca. Ale na zimę zostaną ci "wiechcie", które wiosna trzeba będzie drastycznie ciąć. W tej opcji trudno utrzymać ładny, zwarty kopulasty pokrój. Jeśli zostawisz kwiatostany to jest szansa, ze się wysieją wiosną (siewki widać w maju).
Opcja elegancka polega na tym, ze w połowie sierpnia drastycznie tniesz w półkulę. Przy ładnej pogodzie zdarza się ponowne, pojedyncze kwitnienie. W tym systemie łatwiej utrzymać zwarty pokrój.
Jeśli zależy mi na siewkach to tylko tnę wiosną i absolutnie nie grzebię w ziemi wokół aż do drugiej połowy maja. Lepiej przesadzić małe siewki. Lepiej sie przyjmują i szybko startują w spore krzaczki.
U mnie lawenda sieje sie jak chwast
MAGNOLIA: babko strzygę teraz i jeszcze w połowie sierpnia- tak mniej więcej- kiedy większośc kwiatów lawendy jest przekwitnięta. Wtedy ne zostawiam już żadnych swieżych kwiatów, nawet jak są pojedyncze- jak tnę to całość.


“Przycinaj lawendę dwa razy w roku – latem po kwitnieniu i wczesną wiosną/późną zimą zanim zacznie rosnąć” Wydawało mi się, że zasadę rozumiem – wiosną przycinamy dosyć mocno, aby lawenda nie wylegała, a latem przycinamy zaschnięte pędy kwiatowe
Wniosek z tego taki, że lawendę trzeba przycinać w kulkę, aby nowe pędy rosnące ze wszystkich stron obsypały krzew kwiatami. A na farmach lawendowych wiedzą co robią, bo przecież im mają więcej kwiatów, tym lepsze zbiory i życie lepsze. .
Rzeczywiście jest przycinana w półkulę – pierwsze cięcie najwyższych pędów jest dosyć długie, bo na wysokości ok. 25-30 cm, boczne pędy są przycinane krócej. A dopiero potem kolejne cięcia są robione na krótszych 2-3 centymetrowych odcinkach.
Kluczem do sukcesu jest lekkie przycięcie wszystkich pędów latem po kwitnieniu, które pozwala na to, aby jeszcze latem lawenda wypuściła więcej nowych pędów, które nie tylko zakwitną 2 raz jesienią, ale ponownie przycięte na wiosnę dadzą więcej pędów kwiatowych. Latem przycinaj tylko koniuszki pędów, aby pęd nie rósł na długość, tylko wypuszczał nowe pędy z pączków bocznych. Przycinając nadawaj półkulisty kształt, aby doświetlić cały krzew ze wszystkich stron i aby nowe pędy rosły na wszystkie możliwe strony.


- moje cięcie
róznie cięłam tak:
10.04.2015
25/07/2014
15.08.2015
15.08.2016
zawsze tnę w poduchę ładną
w tym roku ciął mój mąż
Ogród tworzę nowoczesny czyli wewnętrzna walka jak nie zostać kokoszką :) 15:09, 11 paź 2016

Dołączył: 05 paź 2015
Posty: 597
Do góry
malkul napisał(a)
LAWENDA

tu wklejam z moich notatem cudze wypowiedzi:
TOSZKA:Z praktyki kilkuletniej wyjaśnię co i jak i dlaczego.

Pierwsze ciecie, wiosenne uzależnić trzeba od pogody - czasami to koniec marca, czasami dopiero druga połowa kwietnia. Zależy od temperatury i od tego czy lawenda ruszyła. Ja swoje tnę dość drastycznie w półkule.
Termin i sposób drugiego ciecia zależy od tego co chcesz uzyskać. Jeśli chcesz mieć obfite drugie kwitnienie to tniesz w drugiej połowie lipca. Ale na zimę zostaną ci "wiechcie", które wiosna trzeba będzie drastycznie ciąć. W tej opcji trudno utrzymać ładny, zwarty kopulasty pokrój. Jeśli zostawisz kwiatostany to jest szansa, ze się wysieją wiosną (siewki widać w maju).
Opcja elegancka polega na tym, ze w połowie sierpnia drastycznie tniesz w półkulę. Przy ładnej pogodzie zdarza się ponowne, pojedyncze kwitnienie. W tym systemie łatwiej utrzymać zwarty pokrój.
Jeśli zależy mi na siewkach to tylko tnę wiosną i absolutnie nie grzebię w ziemi wokół aż do drugiej połowy maja. Lepiej przesadzić małe siewki. Lepiej sie przyjmują i szybko startują w spore krzaczki.
U mnie lawenda sieje sie jak chwast
MAGNOLIA: babko strzygę teraz i jeszcze w połowie sierpnia- tak mniej więcej- kiedy większośc kwiatów lawendy jest przekwitnięta. Wtedy ne zostawiam już żadnych swieżych kwiatów, nawet jak są pojedyncze- jak tnę to całość.


“Przycinaj lawendę dwa razy w roku – latem po kwitnieniu i wczesną wiosną/późną zimą zanim zacznie rosnąć” Wydawało mi się, że zasadę rozumiem – wiosną przycinamy dosyć mocno, aby lawenda nie wylegała, a latem przycinamy zaschnięte pędy kwiatowe
Wniosek z tego taki, że lawendę trzeba przycinać w kulkę, aby nowe pędy rosnące ze wszystkich stron obsypały krzew kwiatami. A na farmach lawendowych wiedzą co robią, bo przecież im mają więcej kwiatów, tym lepsze zbiory i życie lepsze. .
Rzeczywiście jest przycinana w półkulę – pierwsze cięcie najwyższych pędów jest dosyć długie, bo na wysokości ok. 25-30 cm, boczne pędy są przycinane krócej. A dopiero potem kolejne cięcia są robione na krótszych 2-3 centymetrowych odcinkach.
Kluczem do sukcesu jest lekkie przycięcie wszystkich pędów latem po kwitnieniu, które pozwala na to, aby jeszcze latem lawenda wypuściła więcej nowych pędów, które nie tylko zakwitną 2 raz jesienią, ale ponownie przycięte na wiosnę dadzą więcej pędów kwiatowych. Latem przycinaj tylko koniuszki pędów, aby pęd nie rósł na długość, tylko wypuszczał nowe pędy z pączków bocznych. Przycinając nadawaj półkulisty kształt, aby doświetlić cały krzew ze wszystkich stron i aby nowe pędy rosły na wszystkie możliwe strony.


- moje cięcie
róznie cięłam tak:
10.04.2015
25/07/2014
15.08.2015
15.08.2016
zawsze tnę w poduchę ładną
w tym roku ciął mój mąż
d

Dziekuje za wyjasnienia. Czyli jak ja latem nie obcielam bo caly czas kwitla i szkoda bylo to teraz juz lepiej nie ruszac niech przez zime taki wiechec pozostanie a wiosna ciecie mocne.
Pszczelarnia 13:53, 11 paź 2016


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
magnolia napisał(a)


tylko że u nas trawa pod nimi nie rośnie- dlatego jest 'grobek' z kostrzewą niedźwiedzie futro. Tu widać



Grobek. Ale może być przy takiej połaci trawnika.
Pszczelarnia 13:45, 11 paź 2016


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
lojalna_ napisał(a)
Brak slow zreszta lepiej nic nie pisze bo czytając Ciebie Pszczółko czy magnolie to czesto sie czuje jak uczennica nie przygotowana do lekcji i googluje o czym Wy to rozprawiacie )))

Wszystkie foty cudniste a czerwony żółty klon rozwalił mnie ))))


jest ładny bardzo, choć chciałabym go zobaczyć w czerwieni
Pszczelarnia 13:42, 11 paź 2016


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
nawigatorka napisał(a)
wiesz Marto ostatnio zastanawiałam się czy czymś posadzić brzozy u mnie na tyłach i uznaliśmy z M że takie białe pnie w samym trawniku najbardziej nam odpowiadają.i patrzeć na Twoje stwierdzam się w tym przekonaniu. Trochę trzeba będzie wycinać ale co tam


tylko że u nas trawa pod nimi nie rośnie- dlatego jest 'grobek' z kostrzewą niedźwiedzie futro. Tu widać

Pszczelarnia 13:28, 11 paź 2016


Dołączył: 29 mar 2014
Posty: 29303
Do góry
magnolia napisał(a)
u mnie tylko on narazie świeci- klon czerwony ( zawsze na żółto, nigdy nie był w czerwieni)

wiesz Marto ostatnio zastanawiałam się czy czymś posadzić brzozy u mnie na tyłach i uznaliśmy z M że takie białe pnie w samym trawniku najbardziej nam odpowiadają.i patrzeć na Twoje stwierdzam się w tym przekonaniu. Trochę trzeba będzie wycinać ale co tam
Ogród tworzę nowoczesny czyli wewnętrzna walka jak nie zostać kokoszką :) 13:22, 11 paź 2016


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
mmm84 napisał(a)
O nie mogę, ależ pięknie trafiłam szukając odmian borówki i zostaje, bo piękny ogród. Musze poczytać trochę Twojego wątku. Widzę, że już dawno szukałam borówki amerykańskiej. Zdradzisz na jaką się zdecydowałas, z której jesteś zadowolona, jakie jeszcze masz owoce w ogrodzie? Co polecasz? Ja myślę jeszcze o malinie i jezynie.

Pozdrawiam deszczowo niestety


Jak będziesz miała ich kilka, to wybierz kilka odmian- z grupy wczesnych, średnich i późnych. |Wtedy okres owocowania jest długi. Każdą odmianą sprawdź pod kątem przemarzania, bo sa różnice.
Polecam Brygittę, Patriot, odmiany z Blue w nawzwie, Nelson jest bardzo słodki, ale u mnie nie chce rosnąć i chyba potrafi podmarznąć z tego co pamiętam
Pszczelarnia 13:18, 11 paź 2016


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
rubrum, tak kupiony i takie ma liście. Robinia obok jest na wylocie, więc zastąpi ją tam
Pszczelarnia 13:09, 11 paź 2016


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
magnolia napisał(a)
u mnie tylko on narazie świeci- klon czerwony ( zawsze na żółto, nigdy nie był w czerwieni)



Ładnie świeci. A to jest rubrum? Tak wyglądają też campestre 'Postelense' jesienią.
Pszczelarnia 13:00, 11 paź 2016


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
u mnie tylko on narazie świeci- klon czerwony ( zawsze na żółto, nigdy nie był w czerwieni)

Pszczelarnia 13:00, 11 paź 2016


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
magnolia napisał(a)
wiem że potrzebny, tylko jakoś szkoda mi , bo liczyłam na złotą jesień. A było lato, lato, potem nagle jesień mokra i zimna.

Pięknie staruszkowi z bergeniami


Będzie jeszcze złota, na pewno!
Pszczelarnia 12:55, 11 paź 2016


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
wiem że potrzebny, tylko jakoś szkoda mi , bo liczyłam na złotą jesień. A było lato, lato, potem nagle jesień mokra i zimna.

Pięknie staruszkowi z bergeniami
Pszczelarnia 12:50, 11 paź 2016


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
magnolia napisał(a)
to może nr 2 to bodziszki i żurawki. (...)


Wczoraj wyczytałam, że Margery Fish (East Lambrook Manor ) radziła osobom, które nie wiedziały co posadzić, "posadź bodziszki" - jakie to proste!

Pszczelarnia 12:46, 11 paź 2016


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
magnolia napisał(a)
Co u Was takie jesienie piękne?
Te barwy, kolory, ostatnie kwiaty....

(...)
Wszystko się marze w deszczu, chmury nie nastrajają pozytywnie....
Jejku, ile jeszcze do wielkanocy ?


Deszcz potrzebny przecież. Rozświetlamy się światłem, otulamy pledem i pijemy kakałko.

Dzięki deszczowi mają się dobrze bergenie i ten staruszek pod świerkiem:


Ogród tworzę nowoczesny czyli wewnętrzna walka jak nie zostać kokoszką :) 12:41, 11 paź 2016


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
mikina34 napisał(a)


O matuchno!
Już myślałam, że to odpowiedź na moje pytanie i w szoku szukam tam czegoś niebieskiego
Swoja drogą, Magnolio, jest coś czego nie wiesz? ogrodowo przynajmniej


chyba nie wiem wcale tak ,ale dziękuję
Pszczelarnia 12:35, 11 paź 2016


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
to może nr 2 to bodziszki i żurawki. Możesz domieszać kępy siecznicy bliżej ściany.

Zamiast carex monatana może carex umbrosa? Carex sabynensis, lub inny carex raczej zielony albo z nieznacznym rysunkiem. Ewentualnie sesleria skalna

Pomyślałam że drzewkiem mógłby tez być dereń kousa jako powtórka - w półcieniu i na tle lipy dobrze i ładnie by mu było
Ogród tworzę nowoczesny czyli wewnętrzna walka jak nie zostać kokoszką :) 12:34, 11 paź 2016


Dołączył: 13 kwi 2015
Posty: 2671
Do góry
magnolia napisał(a)
eukaliptus niebieski. W kwiaciarniach


O matuchno!
Już myślałam, że to odpowiedź na moje pytanie i w szoku szukam tam czegoś niebieskiego
Swoja drogą, Magnolio, jest coś czego nie wiesz? ogrodowo przynajmniej
Ogród tworzę nowoczesny czyli wewnętrzna walka jak nie zostać kokoszką :) 12:34, 11 paź 2016


Dołączył: 07 wrz 2011
Posty: 21702
Do góry
magnolia napisał(a)
eukaliptus niebieski. W kwiaciarniach

merci
Ogród tworzę nowoczesny czyli wewnętrzna walka jak nie zostać kokoszką :) 12:28, 11 paź 2016


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
eukaliptus niebieski. W kwiaciarniach
Pszczelarnia 12:28, 11 paź 2016


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
magnolia napisał(a)
Co u Was takie jesienie piękne?
Te barwy, kolory, ostatnie kwiaty....

U mnie nienażarte koty, wiecznie głodne,choćbym im rodzinny obiad oddała i tak głodne, siedzą na parapetach, smarują szyby językami, sierść zostawiają na wszystkich powierzchniach.
Do tego dynie zważyły już liście, jeżówki wygladają paskudnie, walkę z kretem przegraliśmy- trawnik już przekopał, teraz w opasce przy domu ryje...
Wszystko się marze w deszczu, chmury nie nastrajają pozytywnie....
Jejku, ile jeszcze do wielkanocy ?


Marto, oto wyzwanie i odwrócenie uwagi od brzydszej strony jesieni, Twój planik z moimi pytaniami poniżej:



Powyżej białej linii jest cieniście.
Czy mogę tam wprowadzić bodziszki obok żurawek, pod samą jabłonką? Co da radę z bylin w półcieniu (prześwietlony cień)?

Carex montana - czy można ją zamienić czymś? Nie bardzo mi leży.














Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies