Maraton po sklepach zakończony .Nie ma takiej siły która mnie odciągnie -aby nie kupić lilijek.Poza tym, takie coś do wyrównywania trawnika też nabyłamTrafiłam akurat na dostawę, tak że cebulki dorodne świeżuteńkie.
Jeśli się nie mylę to kiścień waltera, podobno bardzo odporny na mróz. U mnie po mrozach nieżle wygląda. A pierisa ma tak małEgo, że go zakpołam w kopczyku z kory i na razie nie odkopuję.
my kiedyś też, ale w ub. roku nie byliśmy w tym roku zrobię wycieczkę wnukom, najpierw rejs promem przez Wisłę i dalej do Ciechocinka, już tak kiedyś im zrobiliśmy, radocha była, że hej