Plan jest dobry, trawy tylko bym wybrała niezbyt wysokie. Gracillimus jak się rozłoży to wlezie na tuje i się ogołocą, a zimą to będzie widać i wiosną. Najlepiej wybrać Variegatus i Morning Light. Albo tylko jeden gatunek.
Żurawek więcej, jedna przy drugiej, a hortensje pod śliwą wiśniową dobrze.
Lato to pora w której większość roślin się ukształtowała i wybarwiła a my musimy dbać o ich dokarmianie, podlewanie i pielęgnację.To czas spotkań w ogrodach ze znajomymi przy grillu.
Kiedyś obserwowałam kowalika jak wisiał na gałązce głową w dół by sięgnąc do słoninki. Jednego dnia przeskoczył z gałęzi na słoninkę i objadał sie juz jak sikorki wiszac na niej. Ale to zdarzyło sie tylko jeden raz.Kowalik zdecydowanie woli jak słoninka jest na pieńku. Wtedy albo próbuje ją połknąc w całości jeśli jest to mały kawałek. albo wpycha za korę na pieńku i wyjada małymi kawałkami.
Kiedyś obserwowałam kowalika jak wisiał na gałązce głową w dół by sięgnąc do słoninki. Jednego dnia przeskoczył z gałęzi na słoninkę i objadał sie juz jak sikorki wiszac na niej. Ale to zdarzyło sie tylko jeden raz.Kowalik zdecydowanie woli jak słoninka jest na pieńku. Wtedy albo próbuje ją połknąc w całości jeśli jest to mały kawałek. albo wpycha za korę na pieńku i wyjada małymi kawałkami.
Czasem jednak jest tylko słoninka wisząca na nitce i wtedy sójka musi pomyślec jak ją dostac , szczególnie wtedy , gdy nitka jest długa i nie można jej dosięgnąc dziobem.Sójka dobrze obejrzała słoninkę i wpadła na sprytny pomysł. Dziobem łapie za nitkę, podciąga ją i przydeptuje łapą. W pewnym momencie straciła równowagę i by ja odzyskac musiała pomóc sobie skrzydłem.Nitka jest coraz krótsza a słoninka coraz bliżej i w końcu sukces. Ma swoją zdobycz.
Czasem jednak jest tylko słoninka wisząca na nitce i wtedy sójka musi pomyślec jak ją dostac , szczególnie wtedy , gdy nitka jest długa i nie można jej dosięgnąc dziobem.Sójka dobrze obejrzała słoninkę i wpadła na sprytny pomysł. Dziobem łapie za nitkę, podciąga ją i przydeptuje łapą. W pewnym momencie straciła równowagę i by ja odzyskac musiała pomóc sobie skrzydłem.Nitka jest coraz krótsza a słoninka coraz bliżej i w końcu sukces. Ma swoją zdobycz.
Czasem na słoninkę przylatuje też sikorka sosnówka, mniej kolorowa od poprzednich. Jej przysmakiem są przede wszystkim nasionka wyjadane z szyszek, ale w mroźne dni chyba też potrzebuje bardziej kalorycznego pokarmu.
Często pożywic się słoninką przylatuje dzięcioł. Swoim mocnym dziobem robi w słonince dziury na wylot.
Słoninkę lubią również sójki. Najlepiej jeśli jest pokrojona i położona na pieńku, wtedy można sie nią spokojnie objadac.
Czasem na słoninkę przylatuje też sikorka sosnówka, mniej kolorowa od poprzednich. Jej przysmakiem są przede wszystkim nasionka wyjadane z szyszek, ale w mroźne dni chyba też potrzebuje bardziej kalorycznego pokarmu.
Często pożywic się słoninką przylatuje dzięcioł. Swoim mocnym dziobem robi w słonince dziury na wylot.
Słoninkę lubią również sójki. Najlepiej jeśli jest pokrojona i położona na pieńku, wtedy można sie nią spokojnie objadac.