W moim ogródku pytasz o zdrowie?
To ja odpowiem za siebie:
poprawy już nie będzie,oby się tak utrzymało!
Ania-Monteverde odpowie sama-
jak się ma jej łapka kochana,
Każda z nas już ma jakiś wiek na liczniku,
I wyłazi to w zdrowiu,nie da się schować w bagażniku!
Stękamy,kwękamy,kijkiem się podpieramy,
Ale ogródki dalej uprawiamy.Najgorsza zima!
Ciągle w murach trzyma,
nasyła ,jakieś grypska,kaszel i anginy!
Ratujemy się tym,co mamy w spiżarni-
Dżem z malin.z dzikiej róży,
nalewka na bzie czarnym!
I gnębi nas jeszcze myśl nieustająca,
jak tu w kalendarzu wyciąć3 miesiące.
Aby do wiosny ,Kochani!