Zaczynam powolutku kompletować trawki.
Na razie mam myślę, że piękne miskanty Zebrinusy:
Trawa pampasowa, która zaczęła kwitnąć:
To chyba turzyca(?)- mam ją drugi sezon. Na wiosnę ją dzieliłam i miała wtedy około 15 cm:
A te ślicznotki kupiłam i myślałam, że są zimujące, ale właśnie wyczytałam , że:
" Kolejna bardzo ciekawa i efektowna odmiana ze względu na piękne kwiatostany, które pojawiają się już od początku lipca i utrzymują się aż do jesieni oraz liście o intensywnej purpurowej barwie. Tworzy ona zwarte purpurowo-czerwone kępy wysokości do 60-70cm. PIĘKNIE WYGLĄDA PRZEDE WSZYSTKIM SADZONA POJEDYNCZO ORAZ W KOMPOZYCJACH NATURALISTYCZNYCH. KWIATY STANOWIĄ NIEBANALNĄ OZDOBĘ PRZEZ DŁUGIE MIESIĄCE. Nie ma wymagań chociaż wilgotna gleba w czasie intensywnego wzrostu znacznie polepsza kwitnienie. UWAGA! Odmiana ta niestety nie jest w pełni mrozoodporna dlatego wymaga bardzo dokładnego okrycia lub wykopania i przeniesienia do chłodu na czas zimy!".
Tak więc zobaczymy.