Nie mam tak pięknych róż jak na fotkach powyżej, ale też pokażę swoje
Sonnenschirm - okrywowa z Rosen Tantau, kupiłam trzy jesienią w Rosarium, przeżyły, ale dwie wymarzły do 1 pędu, kwiaty bardzo nietrawałe- jednodniowe, ale piękne.
okrywowa Bassino od Kordesa, malutkie diamenciki, kwitła bukietami od czerwca do połowy siepnia, to fotka z początku, brak bukiecików, a potem nie sfociłam...
Obok nowego ciska rosną teraz 3 róże pachnące znalezione w ogródku.Zostawiłam im po jednym kwiatku, resztę ściełam przy przesadzaniu
dwie takie(uwielbiam ten kolor)
i jedna taka
widoki ogólne, ciągle nieszczególne
prawie cały tydzień robiłam na tej rabacie.
wywiozłam kilka taczek zielcha, chwastów wszelakich i..... mięty
zrobiłam nieidealny marginesik. Po naszym wyjeżdzie cały trawnik ma brzydkie plamy po suńceRegeneracja chwilę potrwa
dosadziłam uzbieranej po ogrodzie firletki kwiecistej
Witaj, pierwszy raz tu jestem (przyciągnięta i zainteresowana osobą krytykującą z innego wątku ) i dostrzegam widoki chwytające za serce. Bardzo ładny kawałek świata. Pozdrawiam
Witam w kolejnym dniu pięknego lata!
Nie kłóćcie się ze mną-lato jest piękne!A że trochę deszczyk popada.....przynajmniej podlewać nie trzeba.
Życzę słoneczka za oknem.......
Hi hi hi u mojej sąsiadki wisiał w ubiegłym roku Widziałam ją na nim raz, zaraz jak go zamontowała .A potem przyszła jesień i tylko klonowe liście na nim leżały .W tym roku już go nie powiesiła
a na tym hamaku czasem sobie leżę i patrzę, jak rośliny rosną
...żartuję oczywiście, nie pamiętam, kiedy miałam na to czas...
oczywiście Marzenko jak większość z nas ja mam wygodną huśtawkę, a w tym roku mało na niej poleżałam
Marzeno masz fantastyczne widoki, które współgrają z ogrodem. Bardzo ładnie u Ciebie. Mi też marzy się hamak ale kto będzie na nim wypoczywał, bo chyba nie ja! przecież na to nigdy w ogrodzie nie ma czasu.
Dziewczyny wielkie dzięki dla wszystkich. Rzeczywiście mobilizacja jest choć jeśli chodzi o ogród nie była mi potrzebna. Ogród to moja pasja jak zapewne dla wielu z Nas i nawet najcięższe praca w nim to dla mnie chwile relaksu i wypoczynku. Bo zawsze jest co do zrobienia, nigdy nie będzie skończony więc za bardzo nie ma czasu na to by bezczynnie odpoczywać.
Basen dostaliśmy dokładnie taki jaki był w planach zakupu - tylko, że w tym roku już się nie opłacało. Cieszy się cała rodzinka i mam nadzieję, że go wykorzystamy kolejnego lata i następne.Przygotowaliśmy nawet już sobie miejsce pod niego dokładnie wielkością pasujące do tego co dostaliśmy.