A tu w innym miejscu
Krysi bardzo podobała się moja żurawka-ktoś z Ogrodowiska chciał widzieć kwiaty......
Gadałyśmy, i gadałyśmy,a czasu było mało,nawet pod domem nie mogłyśmy się nagadać!Na następne spotkanie ,tym razem u Krysi,umówimy się jak ona będzie miała wolne godziny w swojej pracy......
Było bardzo miło,piłyśmy kawę,jadłyśmy/ ja przede wszystkim/pyszne ciasto,przywiezione przez Krysię.
Owoców Krysia u mnie nie chciała jeść z uwagi na .....cukier..MInęły nam prawie 3 godziny w zastraszająco szybkim czasie!
Na następne spotkanie ,już się ciesze!