Oczywiście nazwy nie pamiętam bo w życiu nie myślałem że to coś raczy się przyjąć....
tzn. jeszcze nie wiadomo jak to będzie bo często po roku dopiero widać czy sadzonka się ukorzeniła
zobaczymy po zimie
ale widać że ma chęci
Na pewno jest to jakaś odmiana bo dziewczyny miały cały pęczek tych róż
więc to nie wybryk natury spontaniczny jakiś
Siedzi sobie w ziemi pod butelką już z dobre 3 tygodnie
Lubię czasami się pobawić w ukorzenianie
ale ja z tych niecierpliwych jestem
już chciałbym zobaczyć jak zakwitnie...hi...hi....