Dziękuję, Aniu
Wiesz, mam dokładnie tak jak piszesz, czyli to norma - wciąż przekopuję rabaty, przerabiam, przesadzam. Mój M. czasami jest osłabiony moimi pomysłami. Wynika to głównie z tego, że wiele pomyłek popełniło się na początku, a teraz, gdy w miarę upływu czasu zdobywa się doświadczenie, zaczynają pewne rzeczy wkurzać i trzeba to poprawiać.
Ja jestem w wielkim kompleksie, gdy widzę Wasze zadbane ogródki - tutaj na forum i na innych forach, czy zdjęciach w Internecie. Cały czas się zastanawiam jak Wy to robicie, że ani pół chwaścika na rabatach nie ma, a trawa bez brzydkich liści chwastów. U mnie to po prostu niemożliwe Na początku po zakupie całość była zabronowana, potraktowana glebogryzarką, grabiona, a mimo to jest masę chwastów, nie mówiąc o koniczynie, która w dużej części trawnik zdominowała. Chyba to niemożliwe, żeby mieć angielski trawnik wśród pól, jak u mnie
No, ale jak tu nie mieć takich cudów, skoro ogród nie ma ogrodzenia z fundamentem, który by ograniczył przerost chwastów,a dookoła taki busz z wydeptanymi jedynie ścieżkami przez sarny:
Taką roślinnością + jeszcze mimozy rozsiewające swoje piękne sadzonki po całych rabatach, mam otoczony cały ogród dookoła. Mój ogród też taki był, dlatego tyle tego pozostało, mimo, że wszystko po zakupie było zarane, a chwasty wyjmowane. Po prostu za dużo tego wkoło.
Surfinie ... W nowym domu i ogrodzie wszystkie rosną wspaniale. W starym marnie kwitnły, chorowały. Ciekawe dlaczego?
Nawet różowa - antyczna, jak ją nazywam ma pięknie wybarwione, pełne kwiaty z zielonkawym odcieniem.
Kupiłam też do donic miniaturową surfinię, czyli Milion Bells - ależ one są piękne Kwitną tak obficie z jednej sadzonki, jakby ich kilka było wsadzonych.
Ciekawa roślina cebulowa, która kwitnie teraz..jest mało znana - tak mi się wydaje. Nie ma dużych wymagań i dobrze nadaje się do rozświetlania. Dość wysoka jak na cebulę (myślę, że rośnie gdzieś do metra). A teraz foto
spod spódnicy ;]
Bardzo dużo pracy przede mną . Zastałam ogród w opłakanym stanie. Dużo chwastów i liści , które są niesamowicie uciążliwe. Przez tydzień kiedy mnie nie było przechodziły burze, także wszystko mokre. Boję się o bukszpany, niektóre zaczynają żółknąć, pewnie z nadmiaru wilgoci. Muszę wyczekać moment aby podlać na grzyba.