he, he.....
zółte - Fatamorgana, to ja miałm jakąś fatamorganę, bo kupowałam je jako kremowe
ale one też pięknie podkreślają kremowe przebarwienia u miskanta....
a czerwień baronów - różowe najzwyklejsze jeżówki...
Zaczęłam pobyt na działce jak zwykle od obchodu, oto relacja
- hosty jeszcze pięknie kwitną - kwiatostany tych na słonecznych stanowiskach już jednakmusiałam obciąć
- floksy różowe dominują, ale i białe starają się pokazać swoja urodę
- do kwitnienia przygotowują się moje hibiskusy
- i o dziwo prymulka ponowiła kwitnienie - miło z jej strony
Radość ma w tym roku z powodu klematisów.Pisałam Wam, że pierwszy zakwitł w kwietniu.Teraz odchodzi w stan spoczynku (prawie 4 m-ce kwitnienia).Widać jeszcze kilka kwiatów - na zdjęciu poniżej ten ciemniejszy
teraz kolej na tego
Miło, bo witają mnie już przy bramce wejściowej
Jeszcze mam w zanadrzu tangucki żółty,który niedawno kupiony dopiero ma pąki no i ten,który właśnie zaczyna i kwitnie przez sierpień i wrzesień
Niestety 2 białe, które miałam poszły w zapomnienie -nie zostawiając po sobie śladu
Ostatnio zabrałam się za rabatę, która jest koło wejścia do domu. Na środku rośnie ok.23-25 letnia thuja. Po prawej stronie thuji zasadziłam jukę i bukszpany, które będę cięła w kulkę. Było tak:
teraz jest tak:
Między bukszpany chcę posadzić żurawki- czerwone, bo takie tylko są do zdobycia w mojej okolicy, chyba, że skuszę się na zakup przez internet, ale trochę się obawiam w jakim stanie dotrą.
Ostatnie zdjęcie brzydkie jest, bo mi coś aparat się psuje nawet przy wyłączonej lampie zdjęcia wychodzą jakby prześwietlone
oddałam, ale za to wrócił do nas Rudek
nie chcialam go oddawać, ale oddałam a po 3 tyg wrocił bo dzieciak koleżanki mial alergie na kota-podobno
przeznaczenie chyba
tawułka
hortensja
Blue Bird rozkwita, ale za mało zakwasiłam miała być niebieska
aster rozkwita
i lilie jak tak dużo będzie padać to długo nie po kwitną
cynie
2 dni i już pełno zielicha, jutro znowu pielenie
Jej zapach jest piękny, ale jej sąsiadka, to dopiero rozsiewa aromat.
Dwukrotnie dla zapachu sadziłam powojnik 'Rubromarginata' , cudownie pachnący, ale nie dość mrozoodporny by na stałe zagościć w ogrodzie.
Ale kiedy zobaczyłam, że jest w promocji /kiedyś, to się nazywało przeceną/ , to nie potrafiłam się powstrzymać przed zakupem.
Jakież było moje zsdziwienie, gdy pojawiły się pączki, zupełnie niepodobne do tych wypatrywanych.
Ale gdy się rozwinęły, to nie było osoby, która będąc w pobliżu nie zapytałaby : a co tak pięknie pachnie ?
A pachnie :