Ana, spójrz: ja mam miskanta Jubilar. Taki był pod koniec maja:
A taki jest teraz:
U mnie ma mniej więcej koło o średnicy metra. Do takiej objętości pozwolę mu rosnąć. Potem będę go ograniczać, czyli wycinać. Podobno ta odmiana jest mniej ekspansywna. Do tego ma piękne liście z jasnym paskiem wzdłuż liścia... .
Niezależnie od jego siły wzrostu, z całą pewnością należy do dużych roślin.
U mnie właśnie chodzi o to aby kocimiętka stanowiła uzupełnienie lawendy Zapach też jest dla mnie ważny a ona pachnie intensywnie będzie jakby niższym planem dla wyprostowanej lawendy, tak to wyglądało na etapie układania
lawenda jest w środku a kocimiętka wokół, ostatni zaś rząd najbliżej murku to obwódka z kostrzewy sinej
Ten sam układ został powtórzony na drugim tarasie troszkę powyżej, skarpa zaś pomiędzy tarasami została obsadzona macierzanką. Wszystko utrzymane w tonacji fioletowo różowej.
Od kocimiętki zdecydowanie lepsza jest lawenda. Kocimiętka szybko przekwita, wykłada się na ziemię i trzeba ciągle skubać przekwitnięte, żeby wypuszczała nowe.Ścinać całe krzewy, bez przerwy jest coś do roboty. Choć nie powiem - taki widok mnie w tym roku zachwycił:
Ale ona praktycznie leży, wyłoży się na wszystko, u mnie na ulicy także leży
Danusiu, jaki był czas od pojawienia się pierwszych objawów do tego co jest teraz? Albo inaczej, w jakim stadium choroby wypatrzyłaś zagrożenie?
Jakieś cztery tygodnie
Pojawiają się plamy na liściach najpierw.
Było o tym 11 lipca tutaj.
No i stało się Mokra pogoda i wysoka temperatura spowodowała mokre, wodniste plamy, zaczyna się to samo, co w zeszłym roku. Choroba prowadzi do zamierania liści i pędów.
Choroba zaczyna się tak:
Pojawiają się mokre, wodniste plamy, liście brązowieją i opadają
Po wczorajszym maratonie ogrodowo-kuchennym,dziś nieco folguję,chociaż i tak ogród wzywa!
Chwaściory nie dają za wygrana,No i porządek trzeba zrobić-poobrywać przekwitłe,posprzątać nawiane liście,ogólnie ogarnąć.Może się uda, dzień nareszcie zapowiada się ze słońcem ,temperatura + 17.
Nie jest źle.......
Miłego ,słonecznego!