Skowronkowo już ćwierka?Miłego dnia wszystkim.Tym zapracowanym,chociaż chwili błogiego nic nie robienia,a tym leniuchującym ........odrobiny chęci do pracy.
Wszystkim słonecznego dnia.
A u mnie na tym podciętym w styczniu świerku szpaki gniazdo uwiły! Tylko przez przypadek mój M. go dojrzał. Ile jest w nim szpacząt nie wiem, ale dwa na pewno!
Wczoraj jedno wypłoszyło się z gniazda, bo obrywałam z obok rosnącego rododendrona przekwitłe kwiaty. Usiadło na gałęzi i czekało na rodziców. Drugie na chwilę postało na gnieździe, stąd wiem,że dwa są na pewno! Stare szpaki przylatywały i karmiły młode. Pisklę do gniazda wróciło. Oczywiscie starałam się im nie przeszkadzać, ale podglądałam dyskretnie co się dzieje.
Viki pozwoliłam sobie wstąpić do Ciebie z jedną różą ,ponieważ jak ją kupowałam była podpisana Sympathia ,proszę zerknij i powiedz czy się zgadza Miałabym jedną różę zidentyfikowaną, Mam też jedną ,którą jak kupowałam pani nazywała Luizką ,no ale mnie to i tak niewiele mówi
Że hostowisko odjazdowe to nawet nie muszę pisać ,przecież widać super ,ale powiedz proszę dla funkii nie za sucho pod drzewem, a może masz tam jakieś nawadniacze?
A pierwszą robótką dzisiaj było posadzenie anabelek. Tak było
Tak jest
Pozostaje tylko dosypanie kory i codzienne całowanie sposobem Bogdy co by dobrze rosły
śliczne Anabelki!całuj, całuj...zobaczysz jak będą się panoszyć!
Wiesz co, ja mam róże dopiero drugi rok u siebie. Długo się nad nimi zastanawiałam, ale zupełnie nie żałuję, będę nawet zwiększać ich ilość To decyzja po odwiedzinach na działce Grzesia. Ma piękne rosarium, a na dodatek wszystkie zna
Witajcie,
Ostatnio cały czas się działo, oj działo w naszym ogródku.
Rabatki powoli się zazieleniają. Na dodatek wykonałam syzyfową pracę i ściągałam korę z istniejących rabatek, plewiłam i dawałam warstwę trzy razy grubszą. Po przeczytaniu różnych wątków doszłam do wniosku, że jednak Wy dajecie dużo więcej kory. Mam nadzieję, że będzie choć trochę lepiej. Jakieś propozycje co dorzucić, może krzewy, hortensje jakieś? Na końcu jeszcze ma być jakieś drzewko liściaste, ale ciągle nie możemy się zdecydować co to będzie, katalpa, klon globosum, a może wiśnia piłkowana.
Zdjęcia robione bardzo późno, więc wybaczcie jakość.
Oczywiście znowu nornice zaczęły szaleć, więc pułapka poszła w ruch. Zobaczymy kto jutro będzie triumfował.
Piaskownica na razie stoi na środku, ale dzieć musiał mieć jak najszybciej, a ja ciągle nie wymyśliłam miejsca na plac zabaw.
Drugim problemem jest rabatka koło tarasu. Wrzuciłam roślinki, które mam, ale nie do końca mam wizję. Może Wam coś przyjdzie do głowy ciekawego.