Specjaliści w sadownictwie i warzywnictwie na dużą skalę mają sposoby związane z zadymianiem i deszczowaniem o odpowiedniej porze. Są nawet specjalne czujniki informujące o tym, w jakim momencie takie zabiegi należy rozpocząć.
Wczoraj zastanawiałam się, czy padający deszcz przed mrozem pomógł jakoś roślinom w tym zakresie?
Czy znacie jakieś inne sposoby oprócz okrywania włókniną oczywiście, bo to nr jeden w ochronie przed mrozami.
Również witam koleżeństwo!W czasie snów nie mieliście przypadkiem koszmarów śnieżno-lodowych?
Co u niektórych za oknem pewnie wiosenne horrory.Oby sie rozeszło po kościach.....
Tak było po jakiejś godzinie.
To moja rabata ze studnią
Jabłonie
Las
Tulipany połamało, porzeczki przygniecione śniegiem do ziemi. Ciekawe jak hortensje. Owinęłam je włókniną.
Dziś wyjęłam zimowe ubrania, bo śnieg leży nadal. Wyszło słonko. Jednak na ulicach bardzo ślisko. Szykuję się do pracy. Bez strat się raczej nie obędzie.
W nocy mróz. Walka z nim zaczęła sie po północy. Na polach jasno od ciągników mgławiących uprawy selera, ziemniaków, cebuli, kukurydzy i od zadymiających je ognisk.Bardzo mi żal tych ludzi. My martwimy się o hortensje i róże, oni o coś znacznie istotniejszego. Walka trwała do rana. Tak to wyglądało z moich okien przed szóstą rano.
Sylwia super. Ja od wczoraj miałam problem z Internetem. Teraz też nie ma rewelacji. Ale gorszy ten śnieg za oknem. Hortensje owinęłam, hosty przykryłam. Boję się jednak strat.
Niestety nie znam nazwy odmian Gdy jestem w sklepie ogrodniczym i widzę wielkie ilości odmian tulipanów , krokusów czy lilii ... to dostaję niemal małpiego rozumu Wprawdzie nie mogę pozwolić sobie na wszystkie ale kupuję przynajmniej po dwie - trzy cebule z gatunków jakich nie mam . Niestety nie zwracam uwagi na nazwy Rozróżniam tylko botaniczne , papuzie , wielokwiatowe , a np. lilie na orientalne , azjatyckie , trąbkowe Do krzewów czy bylin są dołączone "wizytówki" to nazwy łatwiej się utrwalą .
Za to dziś , a właściwie od trzydziestu kilku minut już wczoraj , miałam wolne więc spędziłam całe popołudnie na ... nicnierobieniu ... no może za wyjątkiem fotek
To prawda , impreza fajna Centrum wydarzeń ( konkurencje , koncerty , pokazy ... ) było na lotnisku w Krośnie . Niestety w weekend pracowałam na popołudniowym dyżurze , więc tylko z rana mogłam pooglądać balony nad Iwoniczem