Ogród nie tylko bukszpanowy - część I
23:15, 31 mar 2011
A teraz smutna akcja (niestety), ale warto pokazać.
Moje wielkie kordyliny wystawiłam przed tymi mrozami, bo musiałam. Trzeba było zrobić parapet w garażu i skończyć szafki. Przyszły mrozy, ale młode przyrosty były tak delikatne, że zmarzły. Nastepnej nocy owinął Witek włókniną, ale już to za późno
Mnie też musi czasem coś się nie udać
Ale będzie eksperyment, jak wypuści, gdzie wypuści i czy będę musiała uciąć do gołego pnia?
Po odkryciu włókniny.
Straszny widok
Zaczęłam obskubywać liście po kolei

Kikucik
Moje wielkie kordyliny wystawiłam przed tymi mrozami, bo musiałam. Trzeba było zrobić parapet w garażu i skończyć szafki. Przyszły mrozy, ale młode przyrosty były tak delikatne, że zmarzły. Nastepnej nocy owinął Witek włókniną, ale już to za późno
Mnie też musi czasem coś się nie udać
Po odkryciu włókniny.
Straszny widok
Zaczęłam obskubywać liście po kolei

Kikucik



