Po Mexico City kursują wycieczkowe,piętrowe autobusy.Wyjeżdżają z jednego miejsca co pół godziny.
Mają przystanki przy najważniejszych zabytkach, parkach.
Bilet ważny jest 1 dzień, można wysiadać ,zwiedzać i ponownie przesiadać się do kolejnego nadjeżdżającego autobusu.
To bardzo wygodny sposób zwiedzania.
Lilie posadzone w doniczkach i butelkach też mają się dobrze.
Te bardziej niecierpliwe nie chcą czekać na wysadzenie do gruntu i będą kwitnąć w domu.
Sprawiły mi miłą niespodziankę -nigdy nie miałam kwitnących lilii w domu.
Coraz bardziej kolorowo -wszyscy czują wiosnę.
Fiołeczki posadzone z listków [jesienią] rozpoczynają u mnie swoje pierwsze kwitnienie.
Mam problem -nie mam dla nich miejsca na oknach, ale wyglądają prześlicznie porozstawiane po kątach.
Mają dopiero masę pączków - co to będzie jak rozkwitną....
Nom Wysłałem po to Ciocię, bo ma po drodze. Tak wygląda
Myślałem, że to takie małe nożyce do podcinania, a tymczasem ma długość 35 cm, ostrze ma 14. Tak więc mam drugie nożyce, lecz muszą być do miękkich gałęzi. Próbowałem odciąć nim zdrewniałą gałązkę tui, lecz nie dała rady. Na roślinach domowych jednak owszem. W sumie są to nożyczki do trawnika, bardzo mi się to przyda, bo mam dużo zakamarków, przy których nawet kosa spalinowa wysiada
Nadal mam problem z tym ciurkadełkiem, bo chciałem dać do niego miedzianą rurkę, ale niestety była zbyt chuda. Znalazłem za to plastikową , która chociaż prosto się trzyma i dałem do jej środka tego wężyka, lecz nadal woda ścieka nierówno. Może macie jeszcze jakiś inny pomysł co z nim zrobić? Robiłem z tym kilkadziesiąt minut, lecz ona nadal swoje.
Moje złote kule z dzieciństwa
A ta dziewanna posiała się sama i od trzech lat upiększa mój ogród, wyrosła na ok 3 metry...ciekawe czy i w tym roku wzejdzie ...
Swój ogródek posiadam od dopiero rok, a więc jest raczej skromny. Jednak mimo to jest moim ukochanym miejscem na relaks. W moim ogródku wszyscy czują się dobrze i zapominają o swoich problemach. Mam przyjemność zaprezentować go wszystkim poprzez kilka zdjęć, które myślę, całkiem dobrze oddają jego urok.
Nasz ogród jest jeszcze całkiem młody, ale długo marzyliśmy o posiadaniu choćby kawałka własnej ziemi. Przyznam, że pokochaliśmy i ogród i pracę w nim. Bardzo proszę o opinię, konstruktywną krytykę i dobre rady. Przepraszam za złą jakość zdjęć.
Mam rocznego malucha i drewniana hustawke z drabinka, wiec plac zabaw sie przyda. Albo jakies rozwiazanie, zeby pod hustawke nie wjezdzac z kosiarka.
Myslalam tez o altance albo duzej pergoli, a pod nia hustawka dla doroslych np w prawym dolnym rogu. Te 2 szare kropki, ktore tam widac to studzienki, wiec trzeba je jakos zaslonic.
Daszek, ktory widac na prawo od tarasu (na dole) to drewniany domek, ktory teraz stoi w lewym dolnym rogu dzialki. Tam trzymam rozne narzedzia + w "smietniku" po lewej na gorze.
Jakie Jotka cynie posiałaś???Ja jeszcze chwilę poczekam,ale też wysiewam.Część kupię ,a potem moje kwitną i o wiele ładniej niż kupcze pędzone w lutym ...Może oni nawet wcześniej to robią ,skoro spore sadzonki z pierwszym kwiatem się kupuje...???
Nasz ogród i dom dostaliśmy w spadku po moich dziadkach. Wiadomo, coś tam sadzili, ale głównie to skupiali się na warzywniaku. Więc kiedys w moim ogrodzie rosły ziemniaki, truskawki. Warzywniak przeniesiony na tył działki, a ogród od frontu (który miał charakter wiejski) staram się od 3 lat zagospodarować trochę inaczej.
A oto dziadkowie w ogrodzie (pod świerkiem, którego już nie ma)
Część tylko roślin została, ponieważ dziadek już tworzył ogród ozdobny (róże, rododendrony, podwyższane rabaty, wszechobecne tuje). Zostały pasujące rośliny,(tuje i bukszpany były za duże, więc robie "domowe bonsaye"). Została też róża pnąca, której w japońskim nie powinno być, ale została dla upamiętnienia założyciela