Witaj Grażynko!Cieszę się,że już jesteś!Podobno w okolicach Santoka już żurawie i gęsi przeczekują chłodny czas,żeby potem dalej ruszać na północ?A ja ,jak ten bocian , z wysokości swego gniazda na 7 piętrze,wypatruję tych cieplejszych podmuchów,a tu nic!
Ponoć jeszcze tydzień!Dni słoneczne,zero na wskaźniku,ale wiatr zimny,lodowaty,to nawet spacering z psem,to tylko tam i z powrotem!
Pozdrawiam serdecznie ,razem ze św,Walentym-zdrowia wam życzę!