Tydzień wybitnie ogrodowy. Musicie mi wybaczyć, że mnie tu nie ma.
Wieczorem po robocie, nic się już nie chce.
Nadrobimy w dzień deszczowy. A póki co mus podleweać. Pomidory pod szkłem na gwałt wypuszczają na wolność "wilki

" trzeba usuwasc."
Pigwa i borówki kwitną. tulipany kończą bieg, za chwilę orliki i floks szydlasty, mahonia, i jeszcze pierwiosnki.
