Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Ogród nad Rozlewiskiem 23:57, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Grabarka.













Ogród nad Rozlewiskiem 23:48, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Czas żniw - rżyska pełne balotów słomianych. Uwielbiam takie widoki.




Zapomniany młyn, zagubiony wśród pól i łąk.



Przerwa na zmianę koła. Kolejny kapeć Łącznie przez trzy dni było ich cztery Skończyły się dopiero (ale definitywnie), gdy w Siemiatyczach kupiliśmy nową oponę




Wspinamy się coraz wyżej. Cel - góra Grabarka.



Ogród nad Rozlewiskiem 23:40, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
butterfly napisał(a)
Tez wyciepałam wszystkie werbeny - maja siana w pierwszym sezonie była własciwa, w tym roku pokazała drugie oblicze... niestety to brzydsze...

A wycieczka super ! ja w tamtym roku 2 noce spędziłam pod namiotem... oj, przypomniały się szczeniece lata...

I dzis tez w końcu zalałam wrotycz... bujałam się z tym od maja chyba... powiedz gdzie znaleźć przepis na tę gnojówke Waldka?
Bo zalałam wodą - 300g na 10l


Napisałam już u Ciebie
Waldek pisał tu:
https://www.ogrodowisko.pl/watek/17-opuchlaki?page=76

A wycieczka była naprawdę świetna.



W małej wsi Arbasy Duże ujrzeliśmy murowaną, słupową kapliczkę przydrożną.
Kapliczka bardzo nietypowa. Prawdopodobnie pochodzi z końca siedemnastego wieku. Stoi z dala od drogi, co świadczy o tym, że przez wieki jej przebieg uległ zmianie.






Kolejna przydrożna kapliczka, która nas urzekła.






Ogród nad Rozlewiskiem 23:22, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
popcarol napisał(a)


Tesia, ja pojęcia nie mam skąd te brzydale się biorą. Ale też co roku mam - z zakupionych nasion same mutanty mi wyrosły teraz mam "dobre" dzięki m.in. Ani Małej Mi. A brzydale poznaję po szerszych liściach i nawet wczoraj rwałam samosiejki.. brr..

pozdrawiam!


Też nie mam pojęcia, skąd się biorą.
Moje "dobre" to te przechowane przez zimę w donicach.
Zdaje się, że wszystkie siane są do wyrzucenia Wróciłam dziś do W-wy po ciemku, więc nie obejrzałam wszystkich, ale te, które widziałam - są do wyciepania.
Ogród nad Rozlewiskiem 23:19, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
popcarol napisał(a)
ha, ale super!! Też mi się marzą takie wakacje! Planowaliśmy w tym tygodniu spływ kajakowy rzeką Wdą, ale nic z tego nie wyszło z powodu braku urlopu M z tej okazji Młoda w wakacyjnym przedszkolu, ja w pracy :/

ale super


Spływałam kiedyś Wdą. Bardzo pusto na niej było - na całej trasie spotkaliśmy tylko raz innych kajakarzy
Moje ulubione rzeki to Krutynia i Czarna Hańcza. Każdą z nich pokonaliśmy po kilka razy.
Fajna sprawa, polecam
Marzenia i plany vs. rzeczywistość 23:14, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Motylku, tutaj Waldek pisze o gnojówce.
https://www.ogrodowisko.pl/watek/17-opuchlaki?page=76

Wszędzie pięknie, ale u siebie najlepiej 13:43, 19 sie 2014


Dołączył: 09 lis 2011
Posty: 11946
Do góry
Tess napisał(a)
Agniecha, napisałam już u siebie, ale należy też tutaj:

odszczekuję co pisałam o werbenie.


Tesiu, byłam, czytałam. Szkoda, że takie się trafiają. Mogą zniechęcić.
Tą na pewno chcę mieć

Ogród nad Rozlewiskiem 10:51, 19 sie 2014


Dołączył: 05 sie 2011
Posty: 33171
Do góry
Tess napisał(a)



Tesia, ja pojęcia nie mam skąd te brzydale się biorą. Ale też co roku mam - z zakupionych nasion same mutanty mi wyrosły teraz mam "dobre" dzięki m.in. Ani Małej Mi. A brzydale poznaję po szerszych liściach i nawet wczoraj rwałam samosiejki.. brr..

pozdrawiam!
Wszędzie pięknie, ale u siebie najlepiej 07:59, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Agniecha, napisałam już u siebie, ale należy też tutaj:

odszczekuję co pisałam o werbenie.
Ogród nad Rozlewiskiem 07:07, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
A nad wodą okazało się, że popływać się raczej nie da.
Nurt wartki, woda płytka...
Zanurzaliśmy się więc tylko po szyję (kucając), do czasu, aż podpatrzyliśmy, jak "pływa" pewien pan.
Płynął z nurtem rzeki do najbliższego zakola, tam wychodził na brzeg, i wracał piechotką.
Super pływanie, słowo! Tylko czasem jednak kolanem o dno zahaczałam

W tym miejscu rzeka jest bardzo płytka. Rzeczony wspomniany pan przeszedł na drugą stronę rzeki i z powrotem, nie zanurzając się wyżej, niż po uda.



Urzekło nas, w jaki sposób spływa Bugiem ta para




Ogród nad Rozlewiskiem 06:49, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Nasz domek
i pierwszy nocleg.



Baza turystyczna w tych rejonach jest niemal żadna. Nieliczne agroturystyki, w których niechętnie przyjmuje się jednonocnych gości.
Trudno też zjeść coś porządnego. Jedynie w Drohiczynie zjedliśmy pyszny obiad w restauracji Zamkowa. Polecam.


W Głęboczku, uroczej miejscowości, w której większość zabudowań to domki letniskowe, zobaczyliśmy takie cudeńko

Nawet nie jesteśmy pewni, czy PKS tam dojeżdza jeszcze Ale zegar na przystanku działa, i nawet wskazywał prawidłowy czas.

W miejscowości Granne rozgrywano turniej siatkówki plażowej. Zjechaliśmy z trasy, nie po to, by kibicować, lecz odpocząć nad wodą od skwaru lejącego się z nieba.


Regionalny i oryginalny sposób na zminimalizowanie skutków upału





Ogród nad Rozlewiskiem 06:35, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Pisałam już, że byłam na wyprawie rowerowej wzdłuż Bugu.
Wyprawa trwała pięć dni, trasa wiodła przez małe wioski i wioseczki położone nad Bugiem, najpierw po wschodniej stronie, powrót po zachodniej.
Zarys trasy dużym skrócie: Rozlewisko-Nur-Ciechanowiec-Drohiczyn-Siemiatycze-święta Góra Grabarka-Mielnik-Gródek-Jabłonna Lacka-Sterdyń-Rozlewisko
Około 250 km.
Ale ilość przejechanych kilometrów nie przekłada się na ilość wrażeń i zachwytów, jakich doznaliśmy z eMem (chyba nie pisałam, że byliśmy ino "we dwóch").


To mój rumak, przygotowany do drogi. Kostiumy kąpielowe nie wyschły po wieczornej kąpieli, dlatego dosuszają się na sakwie.



A to rumak eMa.




Ruszamy. Drogą wzdłuż wału.



Spotykamy pierwszych (i nielicznych) kajakarzy.



Ogród nad Rozlewiskiem 06:17, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Podczytuję, co piszecie o opuchlakach, i łapię nerwa.
I choć nie mam pojęcia, co dzieje się w Gąszczu, postanowiłam zaopatrzyć się we wrotycz.

Tadam!



Tylko już znowu się pogubiłam: dotąd robiłam wywar (gotowałam), a czytam, że skuteczniejsza jest mikstura Waldka. To chyba gnojówka, tak?
Niech ktoś mnie oświeci. Prosżę.
Ogród nad Rozlewiskiem 06:10, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Odszczekuję wszystko, co dotąd napisałam o mutantowości werbeny.
Dla tych, co nie wiedzą, co pisałam - nie wierzyłam w nią.

W Gąszczu moja werbena jest OK (a przynajmniej była dwa tygodnie temu).
Natomiast tutaj dwie wyglądają jak trzeba, reszta to jakieś brzydale.

Wszystkie z moich nasion, z mojego siewu, i tego samego pochodzenia - nasionka dostałam wcześniej od Ani Monte.

Ogrodowiskowa




I brzydale:
Ogród nad Rozlewiskiem 06:01, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Robię niewielkie korekty w ogrodzie.

Zdecydowałam, że pod modrzewiem jednak będzie trawnik. Eksperyment z rabatką pod nim uznaję za nieudany. Na kolejnym zdjęciu widać, jak wygląda ogród z trawnikiem pod modrzewiem.



Powiększyłam trawnik. Śmiesznie może wygląda to kółko, ale taki kształt miało oczko, które kiedyś było w tym miejscu, ale już dawno go nie ma. Była za to spora dziura, którą sukcesywnie zasypywaliśmy, tym, co mieliśmy. Jednak trwało to długo, aż obecnie sąsiad pozbywał się nadwyżek ziemi.



Z wyprawy rowerowej przywiozłam trawkę, która - mam nadzieję - jest kłosówką.
Tu nieco zmaltretowana dwudniową podróżą na bagażniku. Mam nadzieję, że dojdzie do siebie.



Ogród nad Rozlewiskiem 05:40, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Ogrodniczo niewiele się nad Rozlewiskiem dzieje.

Usunęłam przekwitłe kwiatostany, zrobiło się pustawo i... jesiennie.
Kwitną rozchodniki, no i hortensje, oczywiście.








I jedna ostróżka zdecydowała, że uraczy mnie powtórnie swymi pięknymi kwiatami.



Ogród nad Rozlewiskiem 05:32, 19 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
popcarol napisał(a)
Biedna hortka, ale będzie żyć!!



Wczoraj wyglądała na całkiem żywą



Muszę ją jednak przesadzić, by się to nie powtórzyło.
Tak to jest, jak zabraknie ogrodniczce wyobraźni

Działka wkoło Lubczyka :) 23:21, 17 sie 2014


Dołączył: 22 sty 2013
Posty: 8117
Do góry
Tess napisał(a)
Kocurek rozczulający
Jeden z moich kotów też jest rudy.

Po co ci awokado? Ono zaowocuje w naszym klimacie?


sporo ostatnio rudzielców wkoło
po co mi awokado, w sumie to po nic eksperyment taki, udało się i jest nie liczę na jakieś owoce, ale na razie cieszy, że rośnie

pozdrawiam :*
Mirkowy ogród (początki) 22:52, 17 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Piękne buksiki.
Kiedy nasadzenia na miejsca stałe?
Działka wkoło Lubczyka :) 22:50, 17 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Kocurek rozczulający
Jeden z moich kotów też jest rudy.

Po co ci awokado? Ono zaowocuje w naszym klimacie?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies