Grubaśne, jak ich ogrodniczka, ha,ha Mniam nie koniecznie, trująca jest ta piękność. Kiedyś na tej samej rabacie rósł dyptam (gorejący krzew, czy krzew Mojżesza, jak kto woli), poparzył mnie dotkliwie. Blizna schodziła 2 lata. Wykopałam i spaliłam w ogniu (chociaż to bylina przecudnej urody), w trosce o dzieci. Naparstnicy nie usunęłam, bo moje córeczki nigdy nie miały zapędów do degustacji. Teraz tym bardziej,bo są już rozumne i tak, naparstnica cieszy nas swoją urodą, Muszę jeszcze wycyganić od sąsiadki białą
instrukcja jest prosta ustawiasz wkopujesZ a jak nie gra wykopujesz i wkopujesZ raz jeszcze. Mój M się śmiał ostatnio, gdy widział jak targam bukszpany że te 10cm na pewno poprawiło koncepcje
Witaj Anno,
Bardzo podoba mi się ta rabata - reszta ogrodu zresztą też Widać, że włożyłaś sporo pracy w to wszystko. Pamiętasz może co to za trawy tak pięknie powiewaja na wietrze?
WRESZCIE !!!
Jest nowa rabatka i jakoś mało kto komentował ten fakt, a ty Ana po prostu przemyciłaś kilka fotek, niby takie tam. A to fajnie wygląda. Czekam na widok z góry. Zabrakło mi tylko instrukcji obsługi tych nasadzeń. Pozdrawiam.
No patrz, jakaś romantyczna się zrobiłam. Przerobiłam już energetyczną czerwień, potem był fiolet i biel, tylko jakoś z żółtym mi nie po drodzeale kto wie
pisząc 'parę dni wcześniej' miałam na myśli że przed Danusio a to było chyba dwa lata temu wczesną wiosną widziałam sadzonki w Tesco i nawet pisałam o tym chyba na okazjach bo pamiętałam, że parę osób o niego pytało. Teraz nie widziałam... niestety