"...
Na dobre pobudki,
Na tego złe skutki...
Na puste ogródki,
............śnieg"
o zgrozo pamiętam kto śpiewał to w oryginale
świętowanie było w małym gronie goście już odjechali zostało oczywiście to i owo do podjadania i barszczyk (na zakwasie) który w tym roku wyszedł mi jak nigdy
i farsz ale to już zadanie dla kogoś innego
Dziewczyny drogie To już ostatnie podrygi Świąt, mam nadzieję, że u Was również przyjemnych jak u mnie.
Za wszystkie życzenia serdecznie dziękuję
Pogoda w tym roku bardzo miłe zaskoczyła, nie pamiętam tak śnieżnych i mroźnych świąt w ciągu ostatnich lat. W nocy -15, w dzień -7, a do tego słońce i bezchmurne niebo sprzyjające spalaniu nadprogramowych kalorii na świeżym powietrzu W karmnikach jak w ulu, do stałej gromadki dołączyły szczygły i kos, który po objedzeniu owoców róży dostał jabłko w gratisie
Trochę spacerowych krajobrazów zostawiam + jeden jadr z ogrodu.